Close
Close

Juwenalia UEK – program + bilety na Modestep!

Skip to entry content

Już wiecie, że na Uniwersytecie Ekonomicznym zagra Junior Stress, Monika Brodka i… Modestep, ale to nie wszystko co moja uczelnia ma wam do zaproponowania w ramach juwenaliów. Oprócz Koncertu Głównego jest sporo innych ciekawych eventów, takich jak Fashion Nigth, Noc Kinowa, czy X-tremalia. Sprawdźcie szczegółowy program święta studentów na UEKu, a na końcu dowiecie się co trzeba zrobić, żeby wygrać jedną z 3 podwójnych wejściówek na Modestep!

Juwenalia Kraków 2012

9 maja – Przegląd Kapel Rockowych

IV edycja Przeglądu Kapel Rockowych nadciąga! Już niedługo 5 najlepszych ze zgłoszonych zespołów, wystąpi przed wymagającą publicznością, zostanie ocenionych przez profesjonalne jury i będzie miało szansę wygrać atrakcyjne nagrody. Z każdym rokiem to wydarzenie przyciąga coraz więcej osób grających i słuchających dobrego rocka. Tym razem finał PKR odbędzie się w Lizard Kingu, a gwiazdą wieczoru będzie Farben Lehre!

10 maja – Wybory Najmilszych Studentów UEK

Najładniejsze dziewczyny i niebrzydkie chłopaki z Ekonomicznego. Będzie na co popatrzeć. Zeszłoroczna edycja wyłoniła laureatów w drodze konkursowych zmagań, pobudzających wyobraźnię oraz kreatywność nie tylko uczestników, ale również obserwatorów zabawy. Jak poradzić sobie przy zatrzymaniu przez policjanta, oświadczyć się w niepowtarzalny sposób lub zostać znakomitym makijażystą? Tego dowiedziała się Najmilsza oraz Super Student podczas ubiegłej edycji. Czym w tym roku zaskoczą nas kandydaci podczas Wyborów w Klubie Kwadrat na Czyżynach?

13 maja – Bieg UEK

W zdrowym ciele zdrowy duch! Bieg UEK, to event organizowany rokrocznie. Na stałe wpisał się w program majowych atrakcji. W biegu biorą udział nie tylko studenci, ale również pozostali krakowianie. W tym rokudostępne będą dwie trasy – krótsza o długości 3,2 km oraz dłuższa 8 km.  To niepowtarzalna okazja do zmierzenia się z własnymi słabościami, a także innymi zawodnikami – satysfakcja gwarantowana!

 

 

14 maja – Noc Kinowa

Jedyne w Krakowie kino polowe!  Filmowa projekcja pod gołym niebem, dawno po zmroku, przed wielkim ekranem.  Takich wrażeń nie wyniesiecie ze zwykłej wizyty w kinie. „Zombieland” oraz „Eurotrip” podczas pierwszej edycji zgromadziły ponad 1500 kinomaniaków i wzbudziły masę pozytywnych emocji! Oprócz sielskiej atmosfery, podczas tegorocznej Nocy Kinowej, zapewnimy wam również konkursy z nagrodami, w których będziecie mogli wykazać się wiedzą filmową. Do tego popcorn, zimy napój i wygodne miejsce w plenerze!

14-16 maja – X-tremalia

X-tremalia to organizowany po raz pierwszy na Uniwersytecie Ekonomicznym w Krakowie festiwal sportów ekstramalnych oraz tematyki związanej z kulturą hip-hopową. Podczas projektu przewidujemy:
• skok na bungee z imponującej wysokości 60 metrów,
• turniej streetballa,
• rozgrywki ASG,
• pokazy i możliwość przejażdżki samochodami wyścigowymi
• stunt-y motocyklowe
• konkurs graffiti,
• bitwy DJ-ów,
• przegląd ekip hip-hopowych.

15 maja – Fashion Night

Fani Top Model poczują się usatysfakcjonowani, mniej zorientowani w świecie mody, również nie powinni narzekać na brak rozrywki. W połowie maja, w specjalnym namiocie na Kampusie UEK, czeka na was szereg fashion-atrakcji. Głównym wydarzeniem będzie pokaz mody młodych i wyróżniających się polskich projektantów, przeplatany pokazami tanecznymi Dance Wave. Ale to nie wszystko! Przed pokazem odbędą się warsztaty wizerunku, podczas których znane bloggerki z Krakowa będą służyć pomocą w kwestii stylu i ubioru. W międzyczasie będzie miał miejsce również SWAP – czyli wielka wymiana ciuchów!

16 maja – Koncert Główny

Punkt kulminacyjny juwenaliów na UEKu. W tym roku również postawiliśmy na różnorodność! Zagrają 3 gwiazdy, każda z innej galaktyki. Z klimatów reggae odwiedzi nas Junior Stress, znany m.in. z występów z Mariką, Ras Lutą oraz Grubsonem. Dla tych co lubią lekko i przyjemnie, zagra Monika Brodka, która najnowszym albumem „Granda” zniszczyła konkurencję. Finalnie na scenie pojawi się globalna destrukcja – Modestep – międzynarodowe asy dubstepu. Będzie „Sunlight”, będzie „Feel good”, będzie elektro i słowo na p. Sprawdźcie poniżej co zrobić, żeby wygrać bilety na ten event!

Juwenalia Krakowskie 2012

Konkurs – wygraj bilety na Modestep, Brodkę i Junior Stressa!

Obecnie wejściówki na Koncert Główny kosztują 15zł – dla studentów UEKu, 25zł – dla studentów innych uczelni i 30zł – dla nie-studentów (w dniu koncertu kosztować będą odpowiednio 15, 30 i 40 złotych). Jeśli chcecie wejść na imprezę za friko z osobą towarzyszącą (niezależnie czy i na jakiej uczelni studiujecie), mam dla was 3 podwójne wejściówki! Co trzeba zrobić aby wygrać jedną z nich?

1. Polubić Juwenlia UEK na fejsie.
2. Polubić Stay Fly na fejsie.
3. Udostępnić tego posta na swojej tablicy na fejsie.
4. Zostawić komentarz ze swoim adresem e-mail pod tym postem.

Czas na wzięcie udziału w konkursie, macie do niedzieli 29-go kwietnia do godziny 23:59. Równo o północy, drogą losowania przy użyciu generatora liczb, zostaną wylosowane 3 osoby, które wygrają podwójne wejściówki na ten oto koncert. Zwycięzcy o wygranej zostaną poinformowani drogą mailową. Good luck!

---> PRZECZYTAJ KOLEJNY TEKST

Kocha się za coś. „Pomimo czegoś”, to można z kimś być

Skip to entry content

„Kocha się pomimo czegoś, a nie za coś” – słyszałeś kiedyś to powiedzenie? Założę się o dużą paczkę lodowych Oreo, że słyszałeś. Przynajmniej 47 razy. A w zasadzie słyszałaś. Bo powiedzenie to dotyczy głównie kobiet. Kobiet, które są z obiektywnie beznadziejnymi facetami, ale subiektywnie nie aż tak strasznymi, żeby się z nimi rozstać. Na przykład niepociągającymi i nudnymi, ale wiernymi i godnymi zaufania. Kiedy myśl o tym, że nie pasujecie do siebie już nie jest tylko luźną myślą, wypowiedzianą do przyjaciółki po jednym kieliszku prosecco za dużo, ale faktem namacalnym jak drzazga w palcu, z pomocą przychodzi ludowa mądrość. Kocha się pomimo czegoś, a nie za coś.

Tyle, że to gówno prawda.

Zawsze kocha się za coś

Ile razy zakochałaś się w żebrzącym alkoholiku? W kimś kto absolutnie Cię nie pociągał? W człowieku, który zupełnie nie był w Twoim typie? Nie odpowiadaj, pozwól mi zgadnąć. Hmm, czyżby 0? Gdyby kochało się pomimo czegoś, a nie za coś, zakochiwałabyś się nieustanie. Co sekundę. I to nie w unikatowych, spotykanych rzadziej niż czterolistna koniczna jednostkach, tylko we wszystkich. Wszystkich jak leci. Bez wyjątku. Kochać każdego, nie oszczędzać nikogo, bo przecież każdy ma coś co Ci w nim nie pasuje.

Jeśli to powiedzenie byłoby prawdziwe, z facetami działoby się tak samo. Też nie braliby jeńców, tylko padali na jedno kolano z małymi, otwieranymi w połowie pudełeczkami, przed pierwszą lepszą niewiastą napotkaną na ulicy. Niezależnie, czy byłaby brzydka, pryszczata, gruba, z dredami, uważała, że szczepionki powodują autyzm, czy nie jadła mięsa. Mimo wszystko, z moich obserwacji wynika, że jednak tak nie jest. Wbrew hasłom z demotywatorów, mężczyźni zakochują się w kobietach ze względu na jakieś cechy. Zmysłowy uśmiech, niewiarygodnie zgrabne nogi, poczucie humoru, empatię i wewnętrzne ciepło, czy po prostu zajebiste cycki.

Zawsze jest coś, to „coś” może być fizyczne, może być częścią osobowości, może być pojedyncze, może być mnogie, może być mniej lub bardziej trudne do zdefiniowania, ale musi występować, żeby wystąpiło przyciąganie. Gdy tego czegoś nie ma, wewnętrzne magnesy układają się w drugą stronę i dochodzi do odpychania. Które nijak nie ma nic wspólnego z miłością. W przeciwnym wypadku Donald Trump już dawno byłby w związku z Hilary Clinton. A Janusz Korwin-Mikke z Kazimierą Szczuką. I jak dotąd jeszcze nigdy nie byłem kobietą, ale śmiem twierdzić, że to działa również w drugą stronę. Jeśli nie zakochasz się w jego piwnych oczach i kruczoczarnych włosach, w jego spontaniczności i ciekawości świata, albo innym elemencie jego osoby, który sprawi, że Twój mózg zacznie produkować oksytocynę, to się nie zakochasz i już. Dziękuję, do widzenia.

Bo zawsze kocha się kogoś za coś i miłość ta trwa, tak długo, aż to coś nie przeminie. Aż ona przestanie być już tak zabawna, on przestanie jej dawać poczucie bezpieczeństwa, ona przestanie dbać o siebie, on się zapuści. I gdy to się stanie, gdy ten kluczowy element wyparuje, to nie będzie „miłości pomimo czegoś”. Po prostu się skończy i w najlepszym przypadku zostanie sentyment i przyzwyczajenie.

Można być z kimś pomimo czegoś

Jest wiele sytuacji, w których można być z kimś pomimo czegoś, ale tylko w jednym przypadku ma to sens. Tym wyjątkiem niepotwierdzającym reguły jest wariant, gdy dwójka ludzi się kocha, a tym „pomimo” są czynniki zewnętrzne nie wpływające negatywnie na ich relację.

W sensie, jesteście ze sobą, pomimo, że jedno z Was wychowało się z kulturze żydowskiej, a drugie nie. Jesteście ze sobą pomimo, że on jest cukrzykiem albo ma inne problemy natury zdrowotnej. Jesteście ze sobą pomimo, że póki co dzieli Was odległość. Jesteście ze sobą pomimo, że Wasze rodziny tego nie akceptują. Jesteście ze sobą pomimo większej różnicy wieku. Jesteście ze sobą pomimo, że ty jesteś ekstra, a on intrawertykiem. Jesteście ze sobą pomimo, że słuchasz Natalii Nykiel. Choć jeśli robisz to przy nim zbyt często, to faktycznie związek wkrótce może się rozpaść. W każdym razie dopóki to „pomimo” nie sprowadza się do tego, że jesteś z nim, pomimo, że czasem Cię uderzy jak za bardzo się napije, albo, że jest z Tobą pomimo, że masz manię kontroli i sprawdzasz go na każdym kroku, to wszystko spoko. „Pomimo” jest tylko trzeciorzędną, nieistotną pierdołą.

Można oczywiście również być z kimś, gdy „pomimo” jest pierwszoplanowym problemem, powracającym jak poniedziałek po niedzieli, albo gdy miłość występuje tylko jednostronnie, albo gdy w ogóle jej nie ma i nie zapowiada się, żeby była, tylko wtedy pojawia się pytanie: po co? Po co być ze sobą i tkwić w czymś, co jest bardziej logicznym układem, niż wzajemnym emocjonalnym przyciąganiem? Jest kilka całkiem niezłych odpowiedzi na to pytanie. Jedna: bo we dwójkę życie mniej boli. Prawda. Druga: bo lepiej uprawiać seks z zaufanym stałym partnerem, niż ze zmieniającymi się przypadkowymi. Też prawda. Trzecia: bo w ogóle lepiej uprawiać seks niż nie. Prawda jak cholera. Czwarta: bo ekonomiczniej wydatki dzielić na pół. Kolejny raz, trudno się nie zgodzić.

Tyle, że to wszystko sprowadza się do jednego: to tylko strata czasu. Czasu kiedy mógłbyś kochać kogoś za coś z wzajemnością, a nie być z kimś pomimo czegoś.

---> SKOMENTUJ

Ognisko Kwietniowe na Zakrzówku [FOTO]

Skip to entry content

Wyczekiwane przez wszystkich wczorajsze Ognisko Kwietniowe, jednak doszło do skutku! Pomimo licznych przeciwności losu i buntu pogody udało się! Było kilka tysięcy ludzi, była pozytywna atmosfera, było mięso i podobno była muza! Piszę podobno, bo ja już jej niestety nie doczekałem i mam to info tylko z przekazów ludowych. Ci którzy nie byli niech oczywiście żałują i gryzą się w pięty. Poniżej kilka niewyraźnych fotek z tego co się działo:


[EDIT]: Jest filmik – jest dowód, że była muzyka!

---> SKOMENTUJ

Roof Party Fest Poland – imprezy na dachu!

Skip to entry content

Roof Party Fest Poland - Sky Sound KrakówWidzieliście francuski klasyk „La Haine”? Pamiętacie osiedlowego grilla na dachu? Fajna akacja, co? W Krakowie ma mieć miejsce podobne wydarzenie, tyle, że komercyjne. Pod hasłem „Roof Party Fest Poland” 19 maja ma odbyć się wielka impreza dachowa. Jak piszą organizatorzy:

Pierwsza edycja odbędzie się na Zielonych Tarasach w Krakowie! jedno z najwyżej położonych miejsc, z piękną panoramą na całe miasto!

Słońce, chillout, zimny szampan, drinki z palemką i pyszne przekąski. Do tego delikatne dla ucha dźwięki i piękna atmosfera, która będzie miejmy nadzieję niepowtarzalna.

Jeśli tylko ceny nie zabiją frekwencji, to powinno być fajnie. Aczkolwiek boję się, że jednak zabiją. Wejściówki na tę imprezę w przedsprzedaży kosztują 25zł, a w dniu imprezy 35zł. Drogo, zwłaszcza, że jeszcze nie ma podanego line-up i trudno strzelać czy będzie bardziej miami bass, jungle, moombathon czy kochany r’n’b. Biorąc pod uwagę klimat Zielonych Tarasów, pewne, że będzie glamour, lans i bans.

Przed głównym dachowaniem rusza cykl imprez rozgrzewających – Sky Sound. Pierwsza już jutro. Jednak z tego co zrozumiałem, imprezy odbywać będą się w budynku – w Biurowcu Herbewo – natomiast na taras widokowy będzie można wyjść, aby napić się alkoholu. Z baru oczywiście. Fajnie i niefajnie. Nie chcę być straszną marudą, ale marzy mi się prawdziwa offowa impreza gdzieś na dachu. Własne grille, własny alkohol, ludzie z bębenkami, gitarami, dje na dziko podpięci do słupa i swobodna atmosfera. Coś a’la sobotnie ognisko na Zakrzówku, tylko na szycie budynku. Wiem, że pewnie jedna trzecia osób pospadałaby z tego dachu, ale cóż, czasem tak jest, że melanż kończy się zgonem.

[EDIT] – POJAWIŁ SIĘ LINE-UP ROOF PARTY FEST POLAND

W Zielonych Tarasach 19 maja zagrają:

– Kixnare
– Piotr Grymek LIVE!
– deCtar
– S.T.R.U
– Juice

Start godzina 13:00.

---> SKOMENTUJ