Close
Close

50 powodów, dla których film „50 twarzy Greya” to dno

Skip to entry content

Bez owijania w celofan i przydługich wstępów: tę recenzję będziecie czytać tylko dla beki, bo o tym, że ten film to tragedia, wiadomo było przed seansem. W zasadzie, to już po wypuszczeniu zwiastuna. A na dobrą sprawę, to od momentu kiedy zapowiedziano ekranizację książki. „50 twarzy Greya” jest tak słabe, że przebić mogłoby go tylko połączenie „Kac Wawy” z „Gulczas, a jak myślisz?” obsadzając w głównych rolach Wróżbitę Macieja i Kobrę.

Czemu?

1. To melodramat.

2. Główną bohaterkę gra Dakota Johnson. Która nigdy nie zagrała w niczym dobrym i najprawdopodobniej przyjęła tę rolę tylko po to, żeby z hukiem zakończyć pasmo porażek. To znaczy swoją karierę.

3. Greya gra Jamie Dornan. „Irlandzki aktor, model i muzyk”, jak podaje Wikipedia, który ani nie nagrał, ani nie wymodelował, ani nie pokazał się w żadnym filmie, z którego można by go znać. Najwyraźniej aktorstwo, muzyka i modeling go znudziły, i postanowił spróbować swych sił jako komik, karykaturując stosunki płciowe na srebrnym ekranie.

4. W filmie są nieudane wątki science-fiction. Ana Steel mimo, że już skończyła liceum wciąż jest dziewicą.

5. I nieudane wątki fantasy. Ana upija się jednym drinkiem do takiego stanu, że ma problem z utrzymaniem pionu i składaniem zdań.

6. I błędy logiczne. Jak motyw, gdy w tancbudzie, w której dudni muzyka Ana rozmawia przez telefon bez zatykania jednego ucha i wydzierania się do słuchawki, jak gdyby na czas połączenia całe otocznie zamierało w ciszy.

7. Są też cudowne ozdrowienia. Ana jedzie na wywiad z Greyem, bo jej współlokatorka się rozchorowała, ma ostatnie stadium raka i będzie umierać. W sensie, że ma czerwony nosek i siedzi pod kocem gapiąc się w telepudło. Bidulka. Ta sama nadająca się do hospitalizacji dziołszka, po 1,5 godziny, gdy Ana wraca z wywiadu, jest już w pełni sił witalnych i biega po kuchni odstrzelona jak na casting do „Trudnych spraw”.

8. Nieudolność reżyserska przejawia się też w scenografii. Żeby pokazać, że Panna Steel jest biedną, zahukaną studentką bez hajsu, która imprezy kończącej się orgią nie zobaczyłaby nawet na planie „Brazzersów”, Grey pije z nią szampana w jej mieszkaniu nie z kieliszków, a z filiżanek do kawy. Bo sierotka żyje w wyjątkowo skromnych warunkach i nie posiada takich luksusów. Przy czym ma 60-metrowy apartament z panelami na podłodze, telewizorem i nową kuchnią z ostatniego katalogu IKEA. I furę. Faktycznie, typowa biedna studentka.

9. Pani reżyser dała sobie wsadzić podwójne dildo w odbyt również w kwestii dialogów. Mamy takie kwiatki jak:

– Będziemy się kochać?

– Ja się nie kocham, ja rżnę.

10. Czy apogeum absurdu:

– Ona jest pedofilem.

– Ufam jej.

11. Film trwa 2 godziny i 4 minuty. To o 120 minut za dużo.

12. Postać Greya jest tak niespójna jak tylko to możliwe. Typ w założeniu ma być super samcem alfa, którego kobiety błagają o spust na twarz, a zachowuje się jak wiecznie sfrustrowany nieudacznik, który pyta kobietę, czy może ją dotknąć zanim to zrobi. Mimo, że pozuje na Casanovę to 15 razy prosi Anę, żeby podpisała z nim kontrakt i zgodziła się na jego warunki. Turbo kozaki tak nie robią.

13. Typ grający Greya nie potrafi grać. Jest sztywny jak nieboszczyk i wyraża twarzą mniej emocji niż Roman Giertych. Nawet bracia Mroczki w pojedynkę mają większe stadium ekspresji.

14. Typiara grająca Anę też nie potrafi grać. I w dodatku ma ultra brzydką twarz.

15. Postać Any jest płaska. Sprowadza się do bycia tępą blazą, która tylko wzdycha i spuszcza wzrok. Serio.

16. Relacja głównych bohaterów jest mniej przekonująca niż Bill Clinton mówiący, że nie spał z Monicą Lewinsky. Typ, który jest multimiliarderem i rucha więcej niż Rocco Siffredi, zadurza się w brzyduli chodzącej w worku na ziemniaki, wyjętej żywcem z „Doktor Quinn”. Szara myszka, która za cel życiowy postawiła sobie nie rozkładanie nóg szerzej, niż to potrzebne do oddania moczu, ni z tego, ni z owego daje się rozdziewiczyć przypadkowemu erotomanowi-psychopacie, którego poznała dzień wcześniej. No tak, to ma sens.

17. Daktoa Johson w scenie wywiadu ssie ołówek. Jest to tak głupie, że aż zasługiwało na osobny podpunkt.

18. „50 twarzy Greya” propaguje treści rasistowskie. Jedyny ciemnoskóry aktor w całej ekranizacji, dostaje w ryj od Christiana, tylko za to, że zagadał do Any.

19. „50 twarzy Greya” propaguje treści szowinistyczne. Żadna z występujących kobiet nie wypowiada ani jednej istotnej kwestii. Nie żeby jakiś koleś takową wypowiadał.

20. „50 twarzy Greya” propaguje treści antyfamilijne. Reżyserka sugeruje, że palcówka przy rodzinnym stole podczas niedzielnego obiadku, to dobry pomysł.

21. „50 twarzy Greya” propaguje treści antykatolickie. Nikt nie zmawia pacierza przed posiłkiem.

22. „50 twarzy Greya” propaguje treści antysemickie. Nie ma ani jednego żyda wśród bohaterów.

23. W ścieżce dźwiękowej został zdewastowany utwór Beyonce i Jaya-Z. „Crazy in love” w tym coverze brzmi jak „Ona tańczy dla mnie” w oryginale.

24. Twórcy obrazu nie znają życia. W jednej ze scen twierdzą, że MacBook Apple’a się zepsuł.

25.To film z najbardziej niepodniecającymi scenami erotycznymi w historii kinematografii. Nawet kiedy tytułowy bohater robi minetę studentce, bardziej angażuje Cię rozmyślanie nad wczorajszym obiadem i ciągle zastanawiasz się, kiedy w końcu coś się zacznie dziać.

26. To film kaleczący tematykę sadomasochizmu. Grey klepie Anę szpicrutą po żebrach. Tak, nie po twarzy, nie po cyckach, nie po tyłku. Po żebrach.

27. I w dodatku nie potrafi robić węzłów. Dziewczyna ma tak lekko związane ręce krawatem, że gdyby mocniej pierdnęła sam by jej spadł z nadgarstków.

28. Za bilet do kina musisz zapłacić. A to samo z lepszą fabułą i aktorami masz na PornHubie.

29. Najprawdopodobniej nakręcą kolejną część. A najpewniej nawet dwie.

30.-49. W TYM FILMIE NIC SIĘ NIE DZIEJE! KOMPLETNIE, TOTALNIE, CAŁKOWICIE NIC! N-I-C!

50. Film powstał na podstawie książki „50 twarzy Greya”.

---> PRZECZYTAJ KOLEJNY TEKST
  • Pingback: payday loans()

  • Pingback: myxxxbase.mobi()

  • Pingback: transformery-5-posledniy-rycar-2017-kinohd720()

  • Pingback: transformery-posledniy-rycar-2017()

  • Pingback: sinister smotret online()

  • Pingback: sfico.info xxx video xnxxx xxx hd wwwxxx()

  • Pingback: 他媽的()

  • Pingback: anybunny anybunny hd xxx porn tube video videos free online hot movies()

  • Pingback: nesaporn()

  • Pingback: 9 rzeczy o związkach, których uczy "Ciemniejsza strona Grey'a"()

  • Pingback: dadafdf3ddafdsa()

  • Pingback: dadafdf3ddafdsa()

  • Pingback: Молодежка4сезон25серия26серия()

  • Pingback: lastssadsafdsa()

  • Pingback: xml18112016()

  • Pingback: link2016()

  • Pingback: molodejka4sezon21s()

  • Pingback: listindexme()

  • Pingback: lyutsife2sezon7seriya8910vse()

  • Pingback: Молодежка 4 сезон 16 серия и 17 и 18 и 14 серия()

  • Pingback: Молодежка 4 сезон 16 серия и 17 и 18 и 14 серия()

  • Pingback: Молодежка 4 сезон 15 16 серии()

  • Pingback: molodejka1415seria()

  • Pingback: molodejka06112016()

  • Pingback: molodejka14seria()

  • Pingback: 4sezon()

  • Pingback: site09map()

  • Pingback: sitemap78()

  • Pingback: doktor.strendj.online.kino.()

  • Pingback: aisti.online.smotret.aisti.mult()

  • Pingback: mir.dikogo.zapada.ceria.sezon()

  • Pingback: jpmsru()

  • Pingback: jpmsruvideotoppornovideo()

  • Pingback: drama2016()

  • Pingback: kinoklub()

  • Pingback: lampamafussil()

  • Pingback: helppsy()

  • Pingback: last olipik game()

  • Pingback: lastmeamdyou()

  • Pingback: 可憐的私生()

  • Pingback: 可憐的私生()

  • Pingback: picccc()

  • Pingback: 他妈的谷歌()

  • Pingback: 他妈的谷歌()

  • Pingback: hd1080hdkinoonline()

  • Pingback: lakfagot()

  • Pingback: mp43gpfilm()

  • Pingback: siktir git()

  • Pingback: siktir git()

  • Pingback: 黃牛()

  • Pingback: beylikdüzü escort()

  • Pingback: beylikdüzü escort()

  • Pingback: 色情管()

  • Pingback: beylikdüzü escort()

  • Pingback: 觀看色情肛門()

  • Pingback: 他妈的谷歌()

  • Pingback: 他妈的谷歌()

  • Pingback: 他妈的谷歌()

  • Pingback: 他妈的谷歌()

  • Pingback: porno()

  • Pingback: 他妈的谷歌()

  • kyoko86

    Ta książka a nie mówię już o filmie , którego nie oglądałam i nie będę nawet gdyby mnie zmuszali to po prostu chłam , harlequiny maja w sobie więcej sensu niż ta pożal boże książka. Nie rozumiem jak ”to coś ” mogło stać się popularne ech co za czasy nastały

  • Malami

    Widac, ze osoba, ktora pisala to recenzje juz po 17 punkcie nie wiedziała co dalej pisac. Kto w tych czasach modli sie przy stole i czy we wszystkich filmach grają żydzi? Chyba tylko w „chłopcu w pasiatej piżamie” jak wgl byl tak choc jeden rasowy żyd. Recenzja do bani.

  • Carola’s Story

    Podpisuję się pod tą recenzją rękami, nogami też… Poszłam na to po namowach koleżanek (ech, ja naiwna), choć miałam przeczucie, że absurd absurdem będzie poganiał, no ale. Podobno z każdego ‚przeżycia’ da się wynieść choć mały pozytywny akcent. Ja swojego do tej pory nie znalazłam (wyniosłam tylko prawie cały popcorn, bo nawet jedzenia mi się odechciało).

  • Dot

    ad. 23. Myślę, że zrobili cover, bo przy oryginale tempo byłoby za szybkie ;)

    „Dziewczyna ma tak lekko związane ręce krawatem, że gdyby mocniej pierdnęła sam by jej spadł z nadgarstków.” Roześmiałam się na cały głos ;D

    Hahaha, 50. powód cudowny :D

    Przyznam, że nie widziałam tego filmu ani nie czytałam książki. Nie czekałam też na premierę z wypiekami na twarzy. Dzięki Twojej recenzji myślę, że to była właściwa decyzja :)

  • Pingback: 50 twarzy Greya – moja opinia | multishoper()

  • Pingback: Jak skutecznie popełnić samobójstwo… | Blog o tym co mnie boli i e-marketingu()

  • Pingback: Jak się zabić? Skuteczne sposoby! | Komunikatywni - Miejsce dla ludzi lubiących wiedzieć więcej()

  • Pingback: Jak skutecznie się zabić? | Andanowa.pl()

  • iwka

    czytając ten komentarz nawet śmiać się nie chce, odniosłam wrażenie ze osoba która to pisała nawet nie widziała książki, nie mówiąc już o czytaniu. czytałam trylogię i jak dla mnie; świetna, filmu nie oglądałam, i właśnie się zastanawiam czy warto psuć sobie wyrobiony obraz okrojoną wersją?

  • bananek

    Przypadkiem trafiłam na Twój blog. Jestem zachwycona! To Twoje poczucie humoru, lekkość z jaką przekazujesz swoje spostrzeżenia. A recenzja filmu, no dałeś czadu. Nie czytałam, nie oglądałam, ale po Twoich – jakże zacnych wyszczególnionych punktach- mam zamiar się przekonać, czy to co napisałeś jest prawdą :))

    • Dzięki wielkie za ciepłe słowa!

  • Ta pani pożyczyła od Ciebie tekst bez wzmianki, że jest on Twojego autorstwa, argumentując to tym, że „każdy wygoogluje sobie go bez trudu”:

    https://ponadwymiar.wordpress.com/2015/02/18/50-powodow-dla-ktorych-warto-zobaczyc-50-twarzy-greya/

    ykhm.

  • Cocoon

    #50 jest wisienką na torcie, esencją całej recenzji. Mistrzostwo!

  • Roxana Drugie Konto Bogusz

    Dziewczyny oglądajcie bo już jest! ;p 50 Twarzy Greya Online – Polecam jak ktoś nie oglądał jeszcze! ;)

    http://50twarzygreya-24.pl/

  • Ania

    Filmowe szaleństwo ! można juz obejrzeć film „50 Twarzy Greya” na stronie :

    http://tvcinema.pl/p/50-Twarzy-Greya-Ogladaj-Online

  • fvfvfffdv

    jak się nie czyta książeki to potem się wypisue takie bzdury. Anna wcale nie była biedna tylko była śpakowana do przeprowadzi do Seattle ak byś nie wiedziała. Ocene aktorów zostaw specjalistom bo ty to sobie gówno możesz …

  • Natchnieni Pl

    Film jest tandetny. Moja dziewczyna nawet nie chciała go oglądać. Dobrze, że chociaż pobralismy go przez filefox.pl. To zaoszczędziliśmy kasę na bilety. Książka chyba bardziej wciągała kobiety niż ten niewypał.

  • kinkar

    Autor/autorka najprawdopodobniej nie czytał książki, a zresztą szkoda mi pani/pana autorki. Czepiasz się pierdół i wyglądasz mi na bardzo urażoną(ego) treściami filmu dziwoląga- przeczytaj książkę i zastanów się nad swoimi wypowiedziami. Totalne dno to ta ,,recenzja”

  • 24. – Mistrz!

  • motylica

    od razu widać że nie czytałeś
    bo na podstawie filmu napisałeś kilka
    bzdur wyciętych z kontekstu..
    Oczywiście ze film słabszy niż książka..
    ale mysle że na palcach jednej ręki można byłoby wyliczyć film lepszy od książki..
    nie zgadzam się z wieloma punktami..
    aktorzy dla mnie wybrani najlepsi ..
    Dakota wyssała to z mlekiem matki Melanie
    pięknie sobie poradzili z odegraniem ról
    z pokazaniem emocji.
    a jeżeli ktoś chciał mocniejszego kina..
    to naprawdę nie warto płacić 20 zł
    tylko poszukać na Red Tubie ..
    i Tobie też tak radze na przyszłość..
    zachęcasz 50 punktami a przy 31 nie masz co wyliczać po za tym
    ze jest na podstawie książki a to akurat wszyscy wiedzą..
    czytałam wiele razy..

  • KArolina Nowak

    Oglądajcie cały film online bez limitów

    seansplayer.pl/50-twarzy-greya-2015/

  • 5otwarzygreya

    OGLĄDAJ 50 TWARZY GREYA – http://goo.gl/YDISxG [CAŁY FILM] [NAPISY PL] [2015]

  • Miałam obejrzeć, ale znalazlam na kompie Spidermana i stwierdziłam, że to będzie bardziej podniecające.

  • Pingback: 50 Twarzy Greya. Zjawisko popkultury? - LymkyaLymkya()

  • janusz

    ból dupy co ;p

  • Ja wczoraj obejrzałam z tej stronki bardzo fajna jakość tyle że sms 2,44 ale to od mamy wysłałam :D http://www.Piecdziesiat-twarzy-Greya-hd.rfv.pl

  • Dominika Leończuk

    Moim zdaniem autor powyższego tekstu, za przeproszeniem,na gównie się zna i gówno piep**.
    Film wyszedł naprawdę dobrze. Fakt może nie jest tak dobry jak książka, ale to zrozumiałe. Gdyby mieli odtworzyć calusieńką powieść to ekranizacja trwałaby dobre 3 jak nie 4 godziny :) (osobiście z miłą chęcią i tak obejrzałabym film).
    I co z tego, że aktorzy nie są znani ?
    Jamie i Dakota odegrali swoje role perfekcyjnie, zwłaszcza „Pan Grey” :) Nie mogło być lepszej obsady :)
    Jeśli ktoś miałby jakieś obiekcje, to można je zarzucić tylko reżyserom, ponieważ to oni zadecydowali jakie sceny będą opublikowane, a jakie ” wytną ” ;)
    Także zalecam tym wszystkim „wybitnym krytykom” np takim jak wyżej się uciszyć, a niepotrzebne komentarze zachować dla siebie :)

  • klaudia

    Przeczytałam to co napisałaś … i szczerze powiem , że nie mam pojęcia jak oglądałaś film .. wszystko się zgadzało , może aktorzy faktycznie mała wada , ale reszta jest bardzo dobra , byłam na tym w kinie dziś i to co piszesz to absurd tego co jest w kinach przynajmniej większość z twoich punktów … Szukasz wad w tym filmie bo ci się nie podoba , choć nie wiem dlaczego , treść zgadza się z książką a tak naprawde przecież o to chodziło , nie pokazali wszystkich wątków bo nigdy tego nie zrobią , bo film trwałby 4 albo więcej godzin , z reguły film jest gorszy od książki , ale nie był tak zły jak to tu opisujesz .. ale każdy może mieć swoje zdanie … POLECAM ! .

  • Damian Piotrowski

    50 TWARZY GREYA!!!
    Swiatowy fenomen (y)
    Specjalnie dla Was film do obejrzenia pod linkiem niżej!
    TUTAJ FILM=> http://tnij.org/50_twarzy_greya

    PREMIERA! LEKTOR PL!
    Tego jeszcze nie było! :)

  • kicia

    Gdyby nie to, że kompletnie pozmienialiście fakty to może bym się śmiała. Po za tym dlaczego wy tak jeździcie po tym filmie? Niektórzy nawet go nie ogladali , nawet nie przeczytali ksiazki , a już sb go komentują .

  • MG

    Ja nie kumam jednej rzeczy…po co tyle hałasu o ten film (czy książkę) ….przeczytałam osobiście książkę i tak podobała mi się ze wzgl na to że wcześniej nie czytałam czegoś podobnego (jednakże nie nazwę jej moją ulubioną książką – była czymś innym po prostu)….na film sie wybrałam z chęci ciekawości w jaki sposób zostanie to zrobione i przedstawione….nie zachwyciłam się bardzoo, ale tez nie uważam żeby był to chłam …. kwestie twoich podpunktów…..dla mnie trochę żenujący jest fakt, że czepiasz się takich szczegółów jak „węzeł” lub jego brak -krawatu, czy komentujesz klepanie szpicrutą po żebrach…czy chociażby komentarz na temat urody głównych aktorów – osobiście uważam że nie należą do bardzo brzydkich osób (jak to przedstawiłeś) (aczkolwiek nie są to moje typy przystojniaków)…a komentarze wszystkie pod twoim opisem – twierdzicie że żenada…..wasze opisy są żenujące…..ta dyskusja jest nie potrzebna (jak już tutaj jedna osoba zauważyła), jednym się podoba drugim nie….mi ten film był obojętny ale nie uważam żebym straciła kasę, popcornu też nie jadłam, a spędziłam miło czas na obejrzeniu filmu który po prostu chciałam zobaczyć

  • Pumcia

    Film pokazał tylko sceny erotyczne .. Trylogia mnie zachwyciła i nie mogłam się od niej oderwać, ale film nie za bardzo mi się podobał.. Nudny jak flaki z olejem, inaczej bym to rozegrała, dużo ważnych scen jest wyciętych. Nie wiem jak inni, ale polecam książę bo film jest zagrany źle ..

  • Edyta Walasik

    Punkt 24 wymiata :D az sie poplakalam.

  • 4. Wiem, że 20-letnia dziewica to prawie oksymoron, ale takie jeszcze się trafiają.

    A co do filmu podobno idą na niego laski, które w łóżku są, jak kłoda. :p

  • 50 to najlepsze podsumowanie, w sumie to mogłoby być jedynym punktem :)

  • Anna Błaszczyk

    Nie czytałam książki ani nie oglądałam filmu odrzucił mnie zachwyt ludzi nad samym tytulem…ale widzę ze zaoszczedzilam czas… :-) co do problemow lozkowych…dziewczyny to teraz brać się za kamasutre :-) a co do recenzji… Dosc zabawna krytyka ale juz czuje tą fale nienawisci ze strony fanow:-) miej ich w glebokim powazaniu nie kazdy musi biec za „owczym pedem”. Szkoda ze nie opisałes poprzedniego ” zajebistego” filmu pt. „Zmierzch”… Podobny szal był na pkt bladego Edwarda… I przymulonej Belli…dużo szumu o nic :-)

  • Justyna

    ZENADA

  • Justyna

    żenadaaaaaa smiałam sie do rozpuku ale z twoich 50 komentarzy na temat filmu widać ,że osoba która to pisała nie czytała ani jednej strony książki a z porównań które napisała wynika że równiez brak jej inteligencji żeby zrozumieć tą książke.

    1- melodramat to minus filmu?

    2,3- aktorzy zostali specjalnie tak dobrani żeby nikt nie kojarzył ich z innymi rolami..mieli kojarzyc się tylko z greyem i z całą powieścią

    4- zostawie bez komentarza… to że ktoś uważa ,że bycie dziewicą jest sience fiction

    5-w filmie Ana pije wiecej niż jeden drink o czym wspomina ( oglądaj uważniej)

    6- noo niestety tak bywa ,że przy drzwiach toalety jest ciszej niż na sali tanecznej kaaaaboooom! odsyłam do jakiegokolwiek klubu

    7-jeżeli człowiek jest zakatarzony nie będzie ślinił się proóbująć zrobić wywiad .. nie musiała miec raka i umierac zeby nie jechac

    8-kolejny raz odsylam do książki gdzie opisane jest że nie zdążyly sie rozpakowac i jedyne co miala to filizanki do herbaty bijaaacz!

    9-na tym polega caly film heeeeloł? rzekłabym nawet że teksty są odwzorowane idealnie z książki

    10-przeczytaj książke!!!!!!!!!

    11- bez komentarza o dlugosci filmu (nie ma to jak fachowa recenzja) heee

    12-chodzi o zależność ich związku od umowy! która do tej pory obejmowała wszystkie jego uległe- z ttym że Ana jest tą którą naprawde pokochał

    13-oooo ludzieee on taki był! skrywał sie za skorupą.. gra aktorska idealna mało kto potrafi odwzorwac bol i cierpienie .. nie wiem czy dotrwam do 50

    14-o gustach sie nie dyskutuje- miałam zwykłą dziewczyną i jest

    15-serio?ej naprawde zaczyna mnie to bawić

    16- oo tym jest książka . więc za błąd uważasz całą fabułę książki

    17-no tak 50 byś sam nie wymyślił

    18-ale pomaga małym dzieciom w afryce.. hmm chyba nie jest rasistą:)ojej ten moment w filmie ci umknął

    19-taaak taaaak ogólnie za dużo tekstu w całym filmie

    20- udoooo!!! ma sie daleko do palcówki. wiesz jak się ją robi?

    21-a ty to robisz? ??? seriooo wszyscy to robicie?

    22-ŻYDZI nagrywali ten film… hahhahahaaha pewnie i tak nie wiesz wiec chcialm cie rozbawić

    23-ona tanczy dla mnie do beyonce .. teraz ty mnie rozbawiłeś

    24-nie jest powiedziane ,że komputer który jej się zepsuł był firmy apple

    25-jeśli chcesz obejrzeć pornosa REDTUB 24 na h na ciebie czeka;)

    26-to nie jest sadomasochizm. Grey jest dominantem

    27-to nie porwanie .

    28-odsyłam do nr 25 , podobno nie było tam nic erotycznego ktoś tu jest niekonsekwentny

    29-naprawde tyle było książek których zresztą nie przeczytałes.

    30-49-(bo wiecej nie zdołałeś wymyslec) aa jednak oglądałeś 2 godziny

    50- JESTEŚ ŻAŁOSNY!.

    ODSYŁAM DO 4 KLASY PODSTAWÓWKI -Jak napisać renezje książki lub filmu a przedewszystkim obiektywnie,wszystkich zapraszam do kina na świetny film , gre aktorską , wierne oddanie całej pierwszej części książki , oraz wysublimowane sceny erotyczne.

  • Ziemowit Jastrzębski

    Dobrze, że to z poczuciem humoru recenzja. Trudno podejść do książki i filmu poważnie (choć należałoby – jako do zjawiska propagacji BDSM).

    Punkty 26 i 27 kaleczą wiele rzeczy, wypaczając BDSM, węzełków w zasadzie w filmie nie ma, punkt 12 również wypacza BDSM, choć – koślawo i nieudolnie – odwołuje się do zasad kiedy i co można (a propos spójności, pana dominującego czy samca alfa i tego, co i kiedy można: postać Franka Slade w filmie „Zapach kobiety”, konkretnie cała otoczka zaproszenia, tanga i końca tej sceny czy też …prowadzenie ferrari w całości, od namówienia sprzedawcy po policję).
    Dla wszystkich „z-góry-zakochanych-w-odmienianych-Grey’ach i próbujących BDSM” – spróbujcie zmienić Franka Slade, bo Grey nie ma nic wspólnego z dominacją.

    Jeszcze a propos punktu 26 – po żebrach się nie klepie szpicrutą. To by mogło zostawić trwałe obrażenia ciała (dłuższe niż 7 dni) i byłoby ścigane z urzędu.

    • Karina Klimkiewicz

      No właśnie jak dla mnie to wszystko jest bardzo zmiękczone. Ot, taka otoczka dla historii miłosnej. To niestety daje rozmyty obraz BDSM, zachęca, ukazując chyba najbardziej pozytywny obraz jaki może istnieć tego „zachowania”- choć wydawać by się mogło, że to niemożliwe…
      I wielki fenomen, że książka nawiązuje do tematu BDSM, choć tak naprawdę ledwo go liznęła!!! To rozdmuchało całość, a to co tak naprawdę oznaczają takie praktyki uciekają w kąt.
      Fajnie by było jakby każdy kto miał z książką/filmem styczność, miał również do tej historii dystans. Bo niektórzy widzę gubią się pomiędzy fikcją, a rzeczywistością (nie tylko nastolatki).

      • Ziemowit Jastrzębski

        „zachęca, ukazując chyba najbardziej pozytywny obraz jaki może istnieć
        tego „zachowania”- choć wydawać by się mogło, że to niemożliwe…”

        Zdanie, które mnie zastanowiło… Echa w nim drugiej skrajności traktowania BDSM – że to zło itp

        Prawda nie tkwi nawet pośrodku, prawda jest zupełnie inna.

        • Karina Klimkiewicz

          Bardzo możliwe.

          Jednak, nawet to echo, nie zmieni faktu, że takie ukazanie nieznanego przez wielu świata BDSM może uczynić wiele złego.
          Obym się myliła.

          • Ziemowit Jastrzębski

            Po książce nie było więcej złego, niż zdarzało się przedtem, nie naruszyła statystyk ;)

  • Justyna

    żenadaaaaaa smiałam sie do rozpuku ale z twoich 50 komentarzy na temat filmu widać ,że osoba która to pisała nie czytała ani jednej strony książki a z porównań które napisała wynika że równiez brak jej inteligencji żeby zrozumieć tą książke.

    1- melodramat to minus filmu?

    2,3- aktorzy zostali specjalnie tak dobrani żeby nikt nie kojarzył ich z innymi rolami..mieli kojarzyc się tylko z greyem i z całą powieścią

    4- zostawie bez komentarza… to że ktoś uważa ,że bycie dziewicą jest sience fiction

    5-w filmie Ana pije wiecej niż jeden drink o czym wspomina ( oglądaj uważniej)

    6- noo niestety tak bywa ,że przy drzwiach toalety jest ciszej niż na sali tanecznej kaaaaboooom! odsyłam do jakiegokolwiek klubu

    7-jeżeli człowiek jest zakatarzony nie będzie ślinił się proóbująć zrobić wywiad .. nie musiała miec raka i umierac zeby nie jechac

    8-kolejny raz odsylam do książki gdzie opisane jest że nie zdążyly sie rozpakowac i jedyne co miala to filizanki do herbaty bijaaacz!

    9-na tym polega caly film heeeeloł? rzekłabym nawet że teksty są odwzorowane idealnie z książki

    10-przeczytaj książke!!!!!!!!!

    11- bez komentarza o dlugosci filmu (nie ma to jak fachowa recenzja) heee

    12-chodzi o zależność ich związku od umowy! która do tej pory obejmowała wszystkie jego uległe- z ttym że Ana jest tą którą naprawde pokochał

    13-oooo ludzieee on taki był! skrywał sie za skorupą.. gra aktorska idealna mało kto potrafi odwzorwac bol i cierpienie .. nie wiem czy dotrwam do 50

    14-o gustach sie nie dyskutuje- miałam zwykłą dziewczyną i jest

    15-serio?ej naprawde zaczyna mnie to bawić

    16- oo tym jest książka . więc za błąd uważasz całą fabułę książki

    17-no tak 50 byś sam nie wymyślił

    18-ale pomaga małym dzieciom w afryce.. hmm chyba nie jest rasistą:)ojej ten moment w filmie ci umknął

    19-taaak taaaak ogólnie za dużo tekstu w całym filmie

    20- udoooo!!! ma sie daleko do palcówki. wiesz jak się ją robi?

    21-a ty to robisz? ??? seriooo wszyscy to robicie?

    22-ŻYDZI nagrywali ten film… hahhahahaaha pewnie i tak nie wiesz wiec chcialm cie rozbawić

    23-ona tanczy dla mnie do beyonce .. teraz ty mnie rozbawiłeś

    24-nie jest powiedziane ,że komputer który jej się zepsuł był firmy apple

    25-jeśli chcesz obejrzeć pornosa REDTUB 24 na h na ciebie czeka;)

    26-to nie jest sadomasochizm. Grey jest dominantem

    27-to nie porwanie .

    28-odsyłam do nr 25 , podobno nie było tam nic erotycznego ktoś tu jest niekonsekwentny

    29-naprawde tyle było książek których zresztą nie przeczytałes.

    30-49-(bo wiecej nie zdołałeś wymyslec) aa jednak oglądałeś 2 godziny

    50- JESTEŚ ŻAŁOSNY!.

    ODSYŁAM DO 4 KLASY PODSTAWÓWKI -Jak napisać renezje książki lub filmu a przedewszystkim obiektywnie,wszystkich zapraszam do kina na świetny film , gre aktorską , wierne oddanie całej pierwszej części książki , oraz wysublimowane sceny erotyczne.

  • Justyna

    żenadaaaaaa smiałam sie do rozpuku ale z twoich 50 komentarzy na temat filmu widać ,że osoba która to pisała nie czytała ani jednej strony książki a z porównań które napisała wynika że równiez brak jej inteligencji żeby zrozumieć tą książke.Postanowiłam odpowiedzięć na tych pseudo 50 zarzutów.
    1- melodramat to minus filmu?
    2,3- aktorzy zostali specjalnie tak dobrani żeby nikt nie kojarzył ich z innymi rolami..mieli kojarzyc się tylko z greyem i z całą powieścią
    4- zostawie bez komentarza… to że ktoś uważa ,że bycie dziewicą jest sience fiction
    5-w filmie Ana pije wiecej niż jeden drink o czym wspomina ( oglądaj uważniej)
    6- noo niestety tak bywa ,że przy drzwiach toalety jest ciszej niż na sali tanecznej kaaaaboooom! odsyłam do jakiegokolwiek klubu
    7-jeżeli człowiek jest zakatarzony nie będzie ślinił się proóbująć zrobić wywiad .. nie musiała miec raka i umierac zeby nie jechac
    8-kolejny raz odsylam do książki gdzie opisane jest że nie zdążyly sie rozpakowac i jedyne co miala to filizanki do herbaty bijaaacz!
    9-na tym polega caly film heeeeloł? rzekłabym nawet że teksty są odwzorowane idealnie z książki
    10-przeczytaj książke!!!!!!!!!
    11- bez komentarza o dlugosci filmu (nie ma to jak fachowa recenzja) heee
    12-chodzi o zależność ich związku od umowy! która do tej pory obejmowała wszystkie jego uległe- z ttym że Ana jest tą którą naprawde pokochał
    13-oooo ludzieee on taki był! skrywał sie za skorupą.. gra aktorska idealna mało kto potrafi odwzorwac bol i cierpienie .. nie wiem czy dotrwam do 50
    14-o gustach sie nie dyskutuje- miałam zwykłą dziewczyną i jest
    15-serio?ej naprawde zaczyna mnie to bawić
    16- oo tym jest książka . więc za błąd uważasz całą fabułę książki
    17-no tak 50 byś sam nie wymyślił
    18-ale pomaga małym dzieciom w afryce.. hmm chyba nie jest rasistą:)ojej ten moment w filmie ci umknął
    19-taaak taaaak ogólnie za dużo tekstu w całym filmie
    20- udoooo!!! ma sie daleko do palcówki. wiesz jak się ją robi?
    21-a ty to robisz? ??? seriooo wszyscy to robicie?
    22-ŻYDZI nagrywali ten film… hahhahahaaha pewnie i tak nie wiesz wiec chcialm cie rozbawić
    23-ona tanczy dla mnie do beyonce .. teraz ty mnie rozbawiłeś
    24-nie jest powiedziane ,że komputer który jej się zepsuł był firmy apple
    25-jeśli chcesz obejrzeć pornosa REDTUB 24 na h na ciebie czeka;)
    26-to nie jest sadomasochizm. Grey jest dominantem
    27-to nie porwanie .
    28-odsyłam do nr 25 , podobno nie było tam nic erotycznego ktoś tu jest niekonsekwentny
    29-naprawde tyle było książek których zresztą nie przeczytałes.
    30-49-(bo wiecej nie zdołałeś wymyslec) aa jednak oglądałeś 2 godziny
    50- JESTEŚ ŻAŁOSNY!.
    ODSYŁAM DO 4 KLASY PODSTAWÓWKI -Jak napisać renezje książki lub filmu a przedewszystkim obiektywnie,wszystkich zapraszam do kina na świetny film , gre aktorską , wierne oddanie całej pierwszej części książki , oraz wysublimowane sceny erotyczne.

  • Ruda

    Przybiję piątkę autorowi tekstu, za podobne upodobania do stron pornograficznych ;)

  • OLA

    Wkurwia mnie fakt, że jacyś idioci wyrażają się na temat tego filmu. Jedyny prawdziwy fakt jest taki, że film powstał na postawie książki. Żal czasu, żeby to wszystko czytać. Albo mi się zdaje, ale Anastasia nie była super piękną cycatą laską z okładki Playboya. Najgorsze w tym wszystkim jest po prostu zazdrość. Jestem przekonana, że tę opinię pisał chłopak. Dlaczego? Zwyczajna zazdrość, bo opis Christiana podnosi poprzeczkę odnośnie wyobrażenia ideału faceta. Jeżeli idziesz do kina z nastawieniem na oglądnięcia kolejnego pornola to lepiej zostań w domu włącz sobie Sashe Gray i zamknij japę.
    Nie mów tez rzeczy w stylu „Nie musze czytać książki, film mi w zupełności wystarczy” Gdy coś takiego widze ręce mi opadają i trace wiarę w ludzi. Naprawdę? Przeczytasz ksiązkę i zrozumiesz o co tu naprawdę chodzi. Chodzi o wątek miłości Any i Christiana. Nie o seks czy pokój zabaw. Zrozumcie to ludzie. To jest film. Przeciętny czy nie, kolejny na podstawie ksiązki, nie żaden pornol…

  • Śmieję się i nie mogę przestać! Genialnie napisane! #24!!!

  • Natalia

    Sądzę, że punkty takie jak 4, czy 8 są napisane na podstawie toku myślenia osoby, która nie ma zielonego pojęcia o tej książce :) Każdy ma prawo do wyrażania własnej opinii, ale żeby to zdanie było na podstawie czegoś co wyjaśnia całą sytuacje, a nie samego filmu, gdzie połowa wątków z książki nie została przedstawiona… :) Prawdą jest to, że nie zostało zawarte w filmie np. to dlaczego piją wino w filiżankach, ale to nie zezwala na bezpodstawne osądzanie błędów reżyserki… odnośnie tego że Ana była dziewicą po skończeniu liceum, to szkoda komentarza, ponieważ ten punkt wygląda jakby był napisany przez średnio inteligentnego gimnazjalistę:)

  • Dominika Gliwińska

    Nie rozumiem dlaczego film jest krytykowany za wierne odtworzenie książki ;/ . Oczywiście moja fantazja podczas czytania utworzyła lepsze sceny niż zobaczyłam w filmie , natomiast absolutnie nie nazwałabym go chłamem. Obsada nie była rewelacyjna,ale aktorzy nie zawiedli mnie . Krytyka jest bardzo przesadna.

  • Maja eM

    Popłakałam się. Nie czytałam, nie oglądałam i cholera nie zamierzam. Ot co.

  • Kataryna

    Mam wrażenie, że osoba która pisała recenzje nie czytała książki. ..np apartament w którym mieszka Anna należy do jej koleżanki

  • Dominika

    Nie jestem może jakąś super fanką Grey’a, ale specjalnie przeczytałam drugi raz książkę tydzień przed premierą, żeby być na świeżo ze wszystkim :)
    Moim zdaniem napisałeś tą recenzje z czystej zazdrości, chciałbyś mieć taką dziewczynę (a raczej chciałbyś mieć w ogóle dziewczynę) i po prostu wściekasz sięna cały świat wypisując takie bzdury.
    Druga sprawa jest taka, że chyba nie miałeś nigdy książki w rękach a zabierasz sięza komentowanie filmu! Żenada kompletna… Bo obsmarowujesz reżysera, ale tak naprawdę, każdy punkt w którym winisz reżysera za coś odnosi się do książki. Wszystkie te sytuacje, które myślisz, że reżyser nawalił- dokładnie tak się działo w książce!
    Bawią mnie takie komentarze jak twoje, bo nawet się nie pofatygowałeś, żeby przeczytać książkę. Jak nie masz co robić w życiu, to radzę ci- odpuść sobie tego śmiesznego bloga i weź się za robotę!!!

  • Dobra, przekonałeś mnie. Rezerwuję bilety :D

  • Elwa1

    „sa tez cudowne ozdrowienia” xD oraz apogeum absurdu- ” ona jest pedofilem”,”ufam jej” (!!!) xD Smialam sie w glos wczoraj czytajac to.Pozniej przypominajac poszczegolne wyrwane z kontekstu urywki i dzis rano,gdy wlaczylam tel. i wyswietlil sie ow blog,wrocilam.Zaczynam dzion z usmiechem. Za co swoja droga dziekuje ;) Ciekawa bylam ekranizacji tej,ghem! ksiazki :D przez ktorej strone- o ile dobrze pamietam ( ? )..jedna przebrnelam.Natomiast teraz poczekam.Byc moze znajde kiedys czas by ogladnac to na domowym ekranie.Telewizora w polskim stylu.Wbudowanego w sciane,co da zludne poczucie plazmy jaka jest domniemany super goracy sex w w/w pozycji.Z tym filmem najwyrazniej jest troche jak z tlumaczeniem tytulu filmu ” Dirty Dancing ” ( wirujacy sex ?! Chryste Nazarejski o_O ) No,niemniej jednak ciekawi mnie bezruch ( byc moze zwyczajne odretwienie lub poczatki martwoty) zuchwy Greya,booo z Waszych ( i nie tylko) opisow wynika,iz talent zacnego Kermita zostal dotychczas niedoceniony :(

  • O nie! Tak zachęcająca recenzja, a ja nie mam jak obejrzeć filmu, bo jestem w Malezji, gdziet takie filmy nie są puszczane w kinach! Chyba tego nie przeżyję! :(

    A tak na „poważnie” – uśmiałam się strasznie czytając Twoje uwagi! Przy okazji kina – polecam „Kingsmana” – jako, że (jak pisałam wyżej) w Malezji Grey’a nie ma, byłam na tym filmie w Walentynki – zero romantyzmu, dużo śmiechu i naprawdę genialnie dobrana muzyka.

  • Dawid Wierzbicki

    Po przejechaniu ponad 1000 km (nie, żebym jako pan Hoffmann jechał na konferencję) to była niezwykle odprężająca lektura. Szczególnie pkt. 16, który udostępniam na moim profilu fejsbukowym :) Gratsy! [A jeszcze nie tak dawno wyzłośliwiałem się nad polskim obrazem „Wkręceni” chcąc blokować jak rolnicy przynajmniej jedną z osiedlowych ulic, by pan Adamczyk za scenę nagości, podczas której paraduje z kaskiem budowlanym na kroczu i rajstopą dyndającą na jajach, dostał natychmiast oscara…]

  • Siedzę śmieję się i nie mogę przestać. Trafne spostrzeżenia .

  • ruda

    Po co pisać bzdury, kiedy nie przeczytało się książki a i film oglądało się bez zrozumienia. ..A propos Mac Booka nikt nie twierdził, że się zepsuł tylko Ana powiedziała, że nie ma kompa bo jej się zepsuł a wtedy Grey wysłał jej Mac Booka.Odnosnie Jose on nie jest czarny, jest latynosem.

  • Ania Tatara

    Chyba serio musiało Ci się nudzić żeby napisać takie bzdury , widać że dobrym recenzentem to Ty nie będziesz . Nie musisz nam opowiadać że wchodzisz na takie strony jak „PornHub” i że bardziej Ci sie to podoba niż ten film , uwierz mi ze nikogo to nie obchodzi a skoro już tak bardzo wczułeś/wczułaś sie w krytykowanie tego filmu to zapoznaj sie z większą dokładnością o czym jest ten film i książka bo chyba zrobiłaś/eś to tak jakbyś streszczenia nawet ksiązki nie przeczytał . Mogłabym więcej napisać na temat twojego zaangażowania się w tą recenzję ale aż żal mi na to czasu . Nie pozdrawiam

  • Gabi

    Boże Święty.. jakim głupim trzeba być żeby wystawiać taką beznadziejną recenzję? Numer 21 jest śmieszny jak moje skarpetki.. haha przecież w każdym filmie, wszyscy się modlą przed wieczerzą to jest takie oczywiste… Numer 28 jest naprawdę żałosny.. W tym filmie nie chodzi tylko o techniki seksu itd. ale o przekaz jakim jest poświęcenie, zaufanie, miłość, namiętność itp. Widocznie ten film nie jest przeznaczony dla większości osób tylko dla małej części odbiorców, którym nie zależy tylko na scenach erotycznych ale na więzi między dwoma bohaterami oraz ich wspólnych przeżyciach.

  • Kupiłeś mnie powodem 27.

    Rozumiem, że książki nie czytałeś, prawda? ;)) Tak pytam, bo ja nie czytałam, a już kupiłam bilet na jutrzejszy seans… No cóż. To świetnie, że mam troche gierek na stupidfonie ;)

    • Czytałem fragmenty, bo więcej niż 1 strony na raz nie dało rady pochłonąć.

  • Widzę, że miałbyś pewnie ochotę rzucić mięsem tu i ówdzie podczas pisania tej recenzji, ale pomimo tego jest jak zawsze – na wysokim poziome i cholernie zabawna :D

    • Dzięki wielkie, aczkolwiek przyznaję, że musiałem sporo pokombinować, żeby bez używania wulgaryzmów przenieść na tekst ten sam ładunek emocjonalny.

  • punkt 20. – leżę i płaczę :D

  • Klaudia Żyźniewska

    Widać, że osoba która recenzowała film, albo nie czytała książki, albo była w stanie nietrzeźwości umysłu gdy to robiła…

  • x3klaudia

    co do punktu 8, gdybys czytał książkę wiedziłabys że były w trakcie przeprowadzki dlatego potem musieli pic szampan w filiżankach bo tylko to im zostało na wierzchu
    film nie jest jakis ambitny, ale ta recenzja jest jeszcze gorsza ;)

  • Daria Studzińska

    Strasznie się zawiodłam, książkę czytałam i stwierdziłam, że obleci. Film jednak ryje umysł swoistym brakiem czegokolwiek … Seksu brak, treści brak fabuły (o litości) brak i kasy w portfelu też brak…

  • Julia Kozubek

    Długo się zapierałam, że tego filmu nie obejrzę. Po Twojej recenzji nie mam wyjścia, muszę to zrobić. Jesteś z siebie dumny? Jak mogłeś mi to zrobić?

    Swoją drogą, film robiony na podstawie książki, która pisana była na podstawie „Zmierzchu”… Czy ktokolwiek spodziewał się innego efektu? ;)

  • Myślałam, że ten poniedziałek nie mógł być lepszy. A jednak!

  • gumissx

    18. „50 twarzy Greya” propaguje treści rasistowskie. Jedyny ciemnoskóry aktor w całej ekranizacji, dostaje w ryj od Christiana, tylko za to, że zagadał do Any.
    . „50 twarzy Greya” propaguje treści antysemickie. Nie ma ani jednego żyda wśród bohaterów.
    21. „50 twarzy Greya” propaguje treści antykatolickie. Nikt nie zmawia pacierza przed posiłkiem.

    DŻIZAS KURWA XD
    uderzenie ciemnoskórego to rasizm, ale jakby to był film gdzie grają sami czarni i jeden z nich bije białego TO JUŻ NIC TAKIEGO xd
    I chuj, że żaden żyd nie gra. Czy w każdym filmie musi byc multikulturalizm na poziomie ekspert? A tu zaraz „antysemickie”.
    Też jestem katolikiem i jakoś nie modle się przed żadnym posiłkiem.. czyli co, pójdę do piekła?

    Dobrze, że to dla beki ta recenzja bo jakby ktoś serio te rzeczy pisał co wymieniłem to bym chyba stracil wiare w ludzkość XDD pozdrówki mordeczki

  • Gosciaraa

    Uwaga do 24. On jej kupił Mac’booka, nie było tam mowy, że się jej zepsuł :-P zepsuł się jej stary laptop, a on wspaniałomyślnie kupił jej to cudo, żeby mogła „zgłębiać” tajniki umowy między „Pan” a „Uległa. Co oznacza ze reżyser jest do bani :-P

    • Nie, nie, wcześniej też miała MacBooka, nie powiem Ci dokładnie w której minucie, ale w jednej z początkowych scen jest pokazane jak coś tam na nim klika.

      • ania

        Wcześniejszy mac byl jej wspołlokatorki ;)

  • Mikołaj

    Bardziej gównianej recenzji w życiu nie czytałem… Nie jestem fanem tej pseudo książki ani filmu, ale czytając książkę wiadomo, że to tani harlequin trafiający do niezbyt inteligentnej grupy społecznej i logiczne, że film będzie też trafiał do tej grupy społecznej. Recenzja mnie nie śmieszy a żenuje i owszem produkty Apple’a też się psują pomijam, że za tą markę przepłaca się krocie, a tym co mają iphona itp. współczuję mimo, że nie wiedząc czemu ludzie posiadający go czują się lepsi. Widzę, że zrobiła się moda na to kto bardziej pojedzie ten film i książkę co mnie dopiero naprawdę śmieszy.

  • Odwal się od Jamiego Dornana! A tak poza tym to reszta spoko.

  • Prócz twojej opinii słuchałam jeszcze ocen kilku pań sprzedających na kasie w Astrze gdy, jedna chwaliła się sąsiadce gdzieś między kasowaniem mojej śmietany, a kurczakiem, że jej facet zgodził się z nią iść z nią na to do kina. Szkoda, że nie kupowałam więcej bo musiałam odejść od kasy w momencie jak zaczęły propsować, sprawdzanie w kinie dowodów „bo się jeszcze szczeniaki głupot naoglądają” ^^
    No, ale oczywiście twoja recenzja lepsza :D

  • „Ona jest pedofilem. Ufam Jej.”

    :D

    A już chciałam nie iść na ten film. Mimo Twych starań, Janku, jednak pójdę! A co!
    *przynajmniej się pośmieję*

  • psychologpisze

    Rewelacja ;)

  • Marta Łukasik

    Przednia recenzja, powinieneś dostać Blogscara! ;)

  • ewa

    jestem ciekawa czy czytałeś książkę ?

    • Tylko fragmenty, nie byłem w stanie przebrnąć przez więcej niż jedną stronę naraz.

      • ewa

        to bardzo Cię proszę nie wypisuj bzdur. Rozumiem, że może Ci się nie podobać film lecz to nie jest powód do tego typu działań. Osobiście też nie jestem zachwycona filmem, nie powalił mnie. Nie zgadzam się z częścią Twoich komentarzy. Od razu wiedziałam, że nie przeczytałeś książki, było to widać po komentarzach.

        • isshi69nikkei

          Ja przeczytałam książkę, a zgadzam się z każdym słowem tej recenzji. Jedno i drugie to najgorszy chłam jaki kiedykolwiek wypluł z siebie biznes wydawniczy. Miks bardzo kiepskiego harlequina z bardzo kiepskim porno, który podoba się fankom szmatławych romansów, co wstydzą się wejść na redtube’a.

        • A co ma do tego, czy przeczytałem książkę, czy nie, jeśli piszę o filmie? Oddzielnym autonomicznym produkcie?

  • Niesamowite. Nie przeczytałam książki, a dzięki opisom na blogach znam całą fabułę, co fajniejsze cytaty, a teraz jeszcze każdą scenę z filmu. Zaoszczędziłam masę kasy. Bezcenne.

  • Marcin Ostajewski

    Hejt za #24.

    A na poważnie, tak dobrze oddawało denność filmu, że bałbym się wersji bez skrótu 30-49 ;)
    Pozdrawiam, Marcin

  • Tianzi

    0. Ten film powstał na podstawie fanficku do Zmierzchu.
    PS. Ana to po japońsku dziura. Ciekawe, czy autorka wiedziała.

  • Lou

    To najbardziej odjechana recenzja jaką czytałam od dawna :D super :D

  • Po co tyle szumu wokol tego filmu. Tylu blogerow czuje ze musi dodac swoje trzy grosze do dyskusji, ktora tak naprawde nie musi istniec. Nie dodaje nic oprocz halasu. Mozliwe ze jest celowo tak kiepski. Czysty zabieg komercyjny, ktory zarobi na siebie bez problemu, a ambitne kino nie bedzie recenzowane, bo jest to mniej poczytne. #smuteczek

  • promik

    Najsmutniejsze jest to, że żyjemy w kraju, w którym seks jest nadal tematem tabu co przekłada się potem tragicznie na płaszczyznę praktyczną. Film jest reklamowany jako „pornografia dla gospodyń domowych” (serio, tak powiedział zapowiadający ten film „człowiek z kina”)…

    • „pornografia dla gospodyń domowych” – made my day xD

    • s3e1e3

      seks w ktorym dwie osoby sie szanuja jest czyms pieknym, a w ktorym sie krzywdza i bija jest promowaniem patologii nie sadzisz? przemoc, krzywda, żerowanie na emocjach i
      regularne miłosne dramy to pokazuje ten film , a nie fajny seks..

  • Zarówno „anna steel” jak i „panna steel” przeczytałem jako „anal steel”. #mzf

    • Hahahahahahahaha!

    • boskiś! :D

    • Ola Tambor

      #IWouldTotallyWatchThatMovie

  • Monika

    Przed wypisaniem tych opinii proponowałabym autorowi „50 powodów dla których film (…) to dno” przeczytać książkę… Pisanie o czymś o czym nie ma się pojęcia jest moim zdaniem mało profesjonalne…
    Moim zdaniem film słaby, ale to co napisał autor jeszcze słabsze…

  • Punk 4 i 16 mnie powalił. Najlepsze podsumowanie Greya jakie czytałam, a czytałam ich wiele.

  • Najbardziej mnie oburzyło 26. Po żebrach? Dobrze, że nie z pięści.

    • Z pięści chociaż dałoby jakiś efekt, a to ani bicie, ani smyranie.

  • Karina Klimkiewicz

    Recenzja przezabawna ;D
    Choć przez to ani nie zachęca, ani nie zniechęca :P
    Chętnie stracę czas w kinie ^^
    Grę aktorską wkrótce pewnie sama ocenię….

    Moje uwagi (jak komuś chce się czytać):
    5. W książce więcej wypiła ;).
    6.,7. No tak niestety w prawie każdym filmie hamerykańskim jest ;D
    8. Hm… nie wiem jak w filmie, ale w książce filiżanki były dlatego, że już Ana spakowała rzeczy do przeprowadzki, a nie dlatego, że była biedna :D.
    9. No tak było w książce – choć chyba akurat „pieprzyć” ;D
    10.,12 No tu już trzeba byłoby przeczytać książkę, żeby wiedzieć o co chodzi, ma to wówczas (jeśli można tak powiedzieć) głębszy sens. Bo on samcem alfa nie jest, nie ma być (oprócz tego, że jest przystojny), ale się rozpisywać nie będę :P [spoiler] A dopóki nie podpisała umowy, to on nie mógł z nią robić co chciał. Wcześniej nie trafiały się mu takie chętne, płacił za usługi ^^ [koniec spoilera].
    16. No cóż, miłość nie wybiera – i podejrzewam, że to właśnie najbardziej dociera do grona wielbicielek książek. Wiele marzy być tą jedną, która odmieni całe życie komuś, i zrobi wszystko by z nią być :P.
    17. Cholera, też przegryzam ołówki, długopisy, markery, gumki do mazania…shame on me.

    Reszta punktów to mnie mega rozbawiła. Jak to się mówi: You made my day! :D

    • motylica

      od razu widać że nie czytałeś
      bo na podstawie filmu napisałeś kilka
      bzdur wyciętych z kontekstu..
      Oczywiście ze film słabszy niż książka..
      ale mysle że na palcach jednej ręki można byłoby wyliczyć film lepszy od książki..
      nie zgadzam się z wieloma punktami..
      aktorzy dla mnie wybrani najlepsi ..
      Dakota wyssała to z mlekiem matki Melanie
      pięknie sobie poradzili z odegraniem ról
      z pokazaniem emocji.
      a jeżeli ktoś chciał mocniejszego kina..
      to naprawdę nie warto płacić 20 zł
      tylko poszukać na Red Tubie ..
      i Tobie też tak radze na przyszłość..
      zachęcasz 50 punktami a przy 31 nie masz co wyliczać po za tym
      ze jest na podstawie książki a to akurat wszyscy wiedzą..
      czytałam wiele razy..
      szacun dla autorki za przekazanie emocji..

      • Taki sobje

        „Guest”, stahp. przestań używać „..” bo to wkurwia. poza tym, napisałaś komentarz jako odpowiedź na komentarz, a Twoja „odpowiedź” nie ma nic wspólnego z komentarzem wcześniej. you made my day gimbo

        • Karina Klimkiewicz

          Nic tak nie wkurza jak dwie kropki! Dwa wykrzykniki – bleh.
          I zgadzam się, że komentarz nie nawiązuje…prawie do niczego. :P

  • Justyna Młynarczyk

    Niby chłam, ale kina pełne kobiet, które zabijają się wchodząc do sali…byłam , widziałam, szału nie ma. Wyszłam załamana, bo skoro tyle kobiet (nie, nie napalonych 16-latek) wzdycha do tego filmu, to oznacza, że poziom sypialniany Panów w Polsce pozostawia wiele do życzenia. One nie poszły tam podziwiać logiki, ani ambitnego scenariusza..

    • Właśnie to mnie najbardziej smuci w tym wszystkim. Fenomen tego filmu, i wcześniej książki, pokazuje tylko jak słaby seks większość kobiet ma w swoich związkach.

      • kasza

        Zapalmy znicza za polskie kobiety [*]

        • Julia Kozubek

          Nie palcie znicza, tylko bierzcie się do roboty! ;)

          • asdassdf

            Tu nie chodzi o facetów tylko o kobiety haha

    • Karina Klimkiewicz

      Mnie bardziej martwi inna sprawa. Bo to, jak ktoś odbierze ten film/książkę to już indywidualny problem, oraz to, czy kogoś podnieca historia czy same sceny opisane/przedstawione.
      Ale … to co robią media, koncerny porno, to już jest masakra. Co chwilę widzę durny artykuł typu, spróbuj BDSM! To jest dla Ciebie, podkręci to atmosferę…. bla bla bla…kup zabawki jak w filmie.
      I tak, jak na nieszczęście, trafi na jakieś nierozgarnięte dzieciaki (a pewnie trafi to do wielu), może zacząć powstawać przekonanie, że to dla wszystkich jest fajne udawanie tych dominujących, a kobiety jak trafią na takiego z problemami (których czasem wyobraźcie sobie sama miłość nie wyleczy), będą ulegać, akceptować, cierpieć.

      • DominikaPastuszak

        Powiedziałabym raczej, że to nie jest „dzieło” o BDSM. Kiedyś tylko uderzyłam się w głowę i przeczytałam 1 tom książki, na filmie nie byłam (zaspałam na seans;)). Są dość przejrzyste obrazki na ten temat w internetach. Nie wiem, jak mają się do filmu, ale do książki bardzo:
        http://s04.justpaste.it/files/justpaste/d96/a5054543/tumblr-muvlmb5av01qdryito3-1280.png
        http://s02.justpaste.it/files/justpaste/d96/a5054543/tumblr-muvlmb5av01qdryito1-1280.png
        http://s04.justpaste.it/files/justpaste/d96/a5054543/tumblr-muvlmb5av01qdryito2-1280.png
        Jak się wszyscy domyślają, zachowania w pisiont twarzy greja są opisane w tabelce „przemoc”, nie „BDSM”.

        • isshi69nikkei

          A wiesz co jest najgorsze? rozmawiałam z dziesiątkami osób na temat tej odrażającej książki i (poza siecią) nie trafiłam na ani jedną, która by widziała to, o czym piszesz. Jak ktoś otwarcie mówił, że książka mu się nie podobała, to dlatego, że jest marnie napisana (bo jest), bo bohaterowie są nierealistyczni (bo są), bo całość jest żenującym porno dla mamusiek (bo jest). Wszyscy jednak zgodnie uważali, że ‚tak właśnie wygląda BDSM’ i że takie ‚zabawy’ mogą kręcić lub nie, ale nie było w tym nic niemoralnego ani że to była przemoc i patologia. Traciłam wiarę w ludzki intelekt za każdym razem gdy dyskutowałam z kimś na ten temat ._. Bardzo, BARDZO ważne porównanie (chociaż wątpię, czy którakolwiek z pustogłowych fanek greja to zrozumie)

          • DominikaPastuszak

            1. Facet jest stalkerem (wie, gdzie jest Ana, wie o niej wszystko, zmusza do jedzenia i innych czynności typu niepicie czy odżywianie się )
            2. Ma zespół Otella (patologiczna potrzeba kontroli, chora zazdrość, jakiś taki dziwny „terytorialny” zapęd do Any)

            3. Jest ewidentnie niezrównoważony, bije ją nie w sytuacji seksualnej i nie za jej przyzwoleniem (w tej książce prośba „nie bij mnie” nie jest używana w celu podkręcenia „roleplayu”)

            4. Każdy rodzaj przemocy kończy się seksem, co jest mocno patologiczne. Zakładając jako definicję przemocy działanie mające na celu SKRZYWDZENIE drugiej osoby a nie obopólną potrzebę bycia dominującym i dominowanym – BDSM przemocą nie jest.

            5. Ana ma syndrom zahukanej kobity w beznadziejnej relacji – „on cierpi, ja go wyleczę, żeby go wyleczyć pozwolę mu na jego patologiczne zachowania” – takie „współchorowanie” z kimś jeszcze nikomu nie pomogło. Popatrzcie na grupy wsparcia dla współuzależnionych rodzin alkoholików albo narkomanów.

            Wychodząc z tematu i nie skupiając się na naszych osobistych łóżkowych preferencjach: relacja w tym związku została niefortunnie przypisana do BDSM. Przypisana do czegoś, co zaczyna być społecznie akceptowalne jako wyraz zaspokajania swoich seksualnych potrzeb i akceptacji swojej seksualności, wyzbyciu się wstydu przed swoimi fantazjami i tak dalej. Sęk w tym, że to „dzieło” pokazało to zjawisko w cudownym świetle (orgazmów jak mrówków, seks życia, kobieteł taki wyzwolony), wykrzywiając je. Autorka strażnie pobieżnie potraktowała temat i zamiast innowacyjnej historii o seksualności pokazała nam patolę jako wzór do naśladowania i odświeżenia sobie życia erotycznego. Teraz zachwyca się tym bazylion ludzi myśląc, że przemoc, krzywda, żerowanie na emocjach i regularne miłosne dramy (pojawiające się w książce co chwilę) to wzór współczesnej miłości.

            To główny powód, dla którego uważam, że ta książka jest głupia. Kolejnym jest słaby warsztat i papierowe postaci.

          • Karina Klimkiewicz

            Lepiej bym tego nie ujęła.

  • A już chciałam się pokusić o obejrzenie i sprawdzić o co tyle szumu. Dzięki, wyleczyłeś mnie z tego. :)

  • Jak widzę kolejne wersje recenzji „50 twarzy…”, to mam ochotę skasować internet! Jednak tym razem nieźle się uśmiałem :)

  • Kinga B-W

    Dawno się tak nie ubawiłam czytając recenzję:)

  • już się nie mogę doczekać kolejnej recenzji przy kolejnej części, bo podobno wszystko na to wskazuje ;).

    • Niestety na to się zapowiada.

      • to może następnym razem pomyśl nad relacją online z oglądania w kinie ;). Pójdź dalej niż Opydo ;)

  • KurKa

    Czytałam książkę, była zwykła. Przeżyłam ją emocjonalnie normalnie, bez zbędnych uniesień czy orgazmów. Uważam,że jest ok. Przystępna. Czy godna polecenia? hmmmm, to zależy komu….
    Film? po obejżeniu 1wszej zapowiedzi, prawię się pożygałam…. Miałam wyłączony dźwięk, więc liczył się dla mnie tylko obraz, do dzisiaj żałuję. Mogłam przełączyć na inny kanał, bądź wyłączyć obraz zamiast dźwięku…..

  • kel

    124 minuty, których nigdy już nie odzyskasz. Można powiedzieć, że straciłeś kawałek swojej młodości.

    • I ja się pytam, komu ja mam wystawić rachunek?

    • Anna

      a ja tam się cieszę, że poszłam, ubawiłam się lepiej niż na nie jednej komedii :P tylko siedzący wokół nie byli zachwyceni :D

  • Propsy za #24.

  • Joanna Kowalczyk

    Punkt 3: Jamie Dornan zagrał w znakomitym serialu The Fall (bardzo polecam http://www.filmweb.pl/serial/Upadek-2013-645514 ).

  • Kinga K.a

    pojechałeś ostro po temacie, ale każdy ma prawo wyrazić swoją opinie. nie zniecheciłes mnie tym tekstem jednak;p a co do punktu czwartego, to dziewice po liceum/studiach nie są postaciami science-fiction ;]

    • Katia

      wiesz, że między ukończeniem liceum i studiów jest różnica 5 lat?

      • oretavia

        Od 3 do 5 lat różnicy tak właściwie :) Są i tacy, którym trzeba nawet więcej czasu. I zgadzam się z Kingą co do punktu czwartego – powszechny pogląd, że każda dziewczyna traci dziewictwo przed maturą (a najwięcej jeszcze w gimnazjum) jest mocno oderwany od rzeczywistości.

        • Ak

          Nie każda dziewczyna. Każda ładna dziewczyna, niestety,

          • Smerf Maruda

            Dokładnie.

          • Kinga K.a

            ładne jest to, co się komu podoba ;]

          • Aleksandra Muszyńska

            Ale już ładna i mądra nie zawsze ;).

      • Kinga K.a

        tak,wiem,a w czym tkwi Twój problem?

    • „każdy ma prawo wyrazić swoją opinie” – dzięki za pozwolenie.

      • Guest

        Ostro? Serio? Jak dla mnie zabawnie, a ten film można było mniej sympatycznie skrytykować. No ale rozumiem, fanowskie oburzenie ;)

        • Kinga K.a

          cóż, mogłam użyć innego słowa a o fanowskim oburzeniu nie ma mowy

      • Kinga K.a

        ironia niepotrzebna Janek

    • Shera

      Dziewica po studiach? O Boże.
      Za to należy się jakiś medal?

      • Kinga K.a

        nie wiem czy się należy czy nie, nie o to mi chodziło

    • Taka rola stereotypów…
      Recenzja mnie rozbawiła :) Myślę, że zobaczę ten film dla beki, ale poczekam aż będzie w necie, bo szkoda mi kasy :D

  • Aleksandra Muszyńska

    # 27 – może to po to, żeby łatwiej było wcielić w życie ewentualne „sama się związałam, to i sama się rozwiążę?

    • Katia

      Kasia Figura mode on :D

  • Ania Piwowarczyk

    Uwaga, będą SPOILERY! Ale nie przejmujcie się, bo tak naprawdę całą fabułę można zobaczyć w trailerze. Warto iść z jednego powodu: dawno nie widziałam tylu scen komediowych w filmie, które z założenia komedią nie jest. Moja ulubiona to ta, kiedy on jej odgryza kawałek tosta i oczywiście z ołówkiem (czuję, że przejdzie do klasyki!). Co do punktu 3. to Jamie grał też w serialu „The Fall” (breaking news: seryjnego morderce z obsesją seksualną) i wypadł tam na tyle dobrze, że był jedną z moich głównych motywacji do obejrzenia Greya. Ale w brytyjskim serialu miał brodę, a najwyraźniej Dornan jest drwaloseksualny i bez brody niestety ani rusz. Do wątków fantasy dodałabym jeszcze całą noc z pierwszym razem – no ja rozumiem, że można trochę podkolorować, ale kaman. Teraz każda piętnastka będzie myślała, że to jak z Greyem, a potem będzie wielkie rozczarowanie.
    Jedynie muzyka była ok, a nawet przyjemna.

    • anwen

      właśnie miałam to samo napisać :) w ‚The Fall’ nie tylko lepiej wygląda, ale nawet umie grać.

    • „Moja ulubiona to ta, kiedy on jej odgryza kawałek tosta” – to jest chyba najgorsza scena z całego filmu!!! Jak ja mogłem o tym zapomnieć? Chyba na zasadzie samoobrony mózg to wyparł.

      • Ania Piwowarczyk

        Nie chyba, to JEST najgorsza scena z całego filmu.

  • bushi11

    I teraz pojawia się pytanie – po co ludzie dają zarabiać twórcom. Jest to kolejny film, po serii horrorów, polskich „komedii” , o którym każdy wie, że będzie lipny nawet przed jego premierą. 80% ludzi, która postanowiła go obejrzeć zdawała sobie sprawę, że film to tragedia i po wyjściu nie będą zadowoleni. No więc po co chodzić do kina na takie filmy, dawać jeszcze więcej hajsu ludziom, którzy podchodzą do swojej pracy po najmniejszej linii oporu – a niewątpliwie produkcja podbije wszelkie notowania popularności w tym miesiącu. Tymczasem jest pełno filmów, które się świetnie zapowiadają, otrzymują bardzo dobre recenzje, a na sali kinowej, w dniu premiery jest pięcioro ludzi…

    • Za wszystkich Ci nie odpowiem, ale ja to zrobiłem, żeby mieć temat na bloga i Was przestrzec.

      • Marcin

        Jak kurde Reżyser ma zmieścić książkę która ma kilkaset stron w dwu godzinnym filmie haloooooooooooo

    • Ania Piwowarczyk

      A wg mnie to, że książka jest fatalna to jeszcze nie znaczy, że film też musi być. Grey nie miał szans na bycie fenomenalną produkcją, ale mógł być całkiem niezłym filmem, mógł nawet pokazać kilka rzeczy w kinie całkiem na nowo. Poza tym nie można być całe życie hipsterem i chodzić tylko na poważne, ambitne filmy. Dla własnego zdrowia psychicznego czasem chodzę na coś, co aż trzeba przegryzać popcornem, żeby wytrzymać do końca. Poza tym to naprawdę jest zabawny film. W czasie seansu można też rozerwać się intelektualnie, np. porównując sobie w głowie całą konstrukcję i fabułę Greya do „Zmierzchu”. Rezultaty takiej komparatystycznej wycieczki są zaskakujące!

      • bushi11

        Nie mówię, że trzeba tylko oglądać ambitne produkcje, europejskie dramaty i nie wiadomo co (bo sam ich nie lubię). Są produkowane filmy typowo nastawione na „fun”, bardzo dobrze wykonane pod każdym względem, a i tak ledwo co wychodzą na swoje (przesadzam, ale na pewno nie ma co ich porównywać do zarobków jakie zgarnie 50 Shades of Gray). Poza tym nie do końca wierzę, że film na podstawie słabej książki może być dobry (jeśli jeszcze jest to jakiś film sensacyjny etc. to w porządku, ale przy takiej tematyce…). Dodatkowo każdy kto korzysta z internetu zna opinie na temat tego filmu. Rozumiem, że dana produkcja może się jednemu widzowi podobać bardziej, innemu mniej. Tyle, że tu mamy przypadek, że film jest mieszany z błotem przez dosłownie każdego kto go oglądał… A i tak sale będą obstawione do końca miesiąca. Nie bardzo mnie interesuje kto na co wydaje pieniądze i jak spędza swój wolny czas, ale chodzi o zasady. Film zrobiony na odwal się zarobi kilkanaście razy więcej pieniędzy niż ten, na który trzeba było poświęcić dużą ilość czasu, talentu itp (i to tylko ze względu na licencję, która w dodatku nie jest zbyt lotna…).

        • caleeneczka 123

          Niestety przereklamowane produkcje zawsze zbijają fortunę – zwłaszcza te lansowane na niegrzeczne. Po prostu o nich się ciągle mówi i mówi, i jeśli ktoś już nie idzie z uwagi na samą – pseudopikantną – tematykę, to z ciekawości. I tu tkwi sedno problemu. Ambitniejsze kino jest uznawane zazwyczaj za kino nie dla każdego, nie wiedzieć czemu… Dlatego o nim się zamieszcza tylko wzmianki. Produkcje masowe są robione na masowe, więc mają z założenia zarabiać i stad tyle szumu. Ich poziom odzwierciedla zazwyczaj prawdę, że niestety w większości ludzie wolą banały, bo nie lubią myśleć, natomiast wyjście do kina traktują w kategoriach płytkiej przyjemności, którą określa albo motyw przewodni albo prostota przekazu.

      • asdassdf

        Jedyne o czym myślały kobiety jak i pozostałe 99% – hot 16 to kiedy ktoś je tak wyrucha i tyle w temacie.

    • caleeneczka 123

      No właśnie, jest to ewidentna wskazówka jaki poziom prezentują odbiorcy i co lubią oglądać. Niestety do większości kobiet to trafia.. Sama jestem kobietą, zobaczyłam ok. 20 minut wersji CAM, tylko z uwagi na szum medialny i ogólne zaaferowanie społeczne. I po prostu nie wiem o co chodzi, bo nie trzeba być koneserem żeby dostrzec karygodne niespójności fabuły, zbyt szybki a przez to nieprzekonujący rozwój wydarzeń i łopatologiczną profanację tematu, podobnie jak mierny popis aktorstwa, wobec czego trudno oprzeć się myśli, że Panie tłumnie odwiedzające kina idą na seans tylko dla scen erotycznych – żeby sobie po prostu popatrzeć i trzeba powiedzieć, że to jest naprawdę straszne… Bo film jest totalnie mierny i po prostu szkoda czasu.

  • Hmmm, ja ani nie czytałam książki ani nie widziałam filmu i teraz nie wiem czy mam ochotę, chociaż z tego co piszesz można się pośmiać chociaż :D

  • Najlepsza z niepochlebnych recenzji (są w ogóle dobre?) jaką przeczytałam! Książkę tylko raz wziełam do rąk i po kilku stronach byłam zmęczona, na film nie wybieram się, a takie recenzje czyta się z wielką przyjemnością. I te Twoje porównania jak zawsze trafnie podkręcają cały tekst :D

  • Zgadzam się w większości, no poza punktem 3. Dornan wymiata w serialu „The fall” (pol. tytuł Upadek) gdzie razem z agentką Scully dają radę po prostu genialnie. Nie ma wątpliwości, że zdecydowanie lepiej wyszło mu granie psychpatycznego mordercy niż mistrza BDSM!

    • Ania Piwowarczyk

      Też byłam zachwycona tym serialem, ale po Greyu doszłam do wniosku, że rola Dornana w „The Fall” to zasługa brody, która zasłania nieruchomą część jego twarzy. Niestety, Christian nie ma brody.

      • Ula

        Fakt, Jamie Dornan bez brody nie jest już takim wymiataczem.

  • Ej, wcale nie jest brzydka!
    A co do mieszkania studenckiego: w polskich warunkach Ana miałaby współlokatorkę śpiącą na łóżku pół metra dalej. A w kuchni taki stary metalowy młynek do mięsa.

    • Cycki ma spoko, ale facjatę do wymiany.

      • Aleksandra Muszyńska

        No co ty? To która z tak zwanych gwiazd kina jest dla Ciebie ładną kobietą?

      • Dobra, to się podzieliliśmy.

    • Przypomina mi się „Nie kłam, kochanie” (tak, ten polski) , gdzie 2 niezamożne, młode dziewczyny mają mieszkanie z widokiem na warszawską starówkę. Turlałam się ze śmiechu.

Skończyłem pisać książkę!

Skip to entry content

Chciałbym napisać tu coś mądrego, ale czuję, że wszystkie mądre słowa i finezyjne zwroty zużyłem pisząc książkę, dlatego krótko: SKOŃCZYŁEM!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Więcej w poniższym filmie, a jeszcze więcej (między innymi o czym ona będzie i jaki będzie jej tytuł) w specjalnym newsletterze: http://tnij.at/KsiazkaJanka

---> SKOMENTUJ

Cotygodniowy Przegląd Internetu #13: seks z ideałem, bekon na walentynki i O.S.T.R.

Skip to entry content

cotygodniowy przegląd internetu 13

Mam nadzieję, że przeżyliście piątek 13-go, bo byłoby mi przykro, gdyby okazało się, że nie oszukaliście przeznaczenia, przyśnił Wam się koszmar minionego lata i wpadliście na piłę. I skleiłem cały „Przegląd” tylko dla siebie. Zwłaszcza, że dzisiejsze wydanie jest prawie, że walentynkowe, bo przewija się sporo tematów damsko-męskich – w sensie, aż 3 – a wiem, że to lubicie.

Gdy zakochanie mija: nie powinieneś od razu puszczać okrętu, tylko dać sobie na wstrzymanie i zrozumieć, że to nie koniec miłości, tylko jej kolejna faza. A przynajmniej tak twierdzi matka, żona i kochanka.

5 rzeczy, które musisz wiedzieć o Rzymie: lecę się do stolicy Włoch na Wielkanoc, także bardzo przydatne info, biorąc pod uwagę, że nigdy tam nie byłem. Nawet jeśli nie planujecie się tam wybrać w najbliższym czasie to i tak całkiem niezłe ciekawostki.

W łóżku z ideałem: tekst głównie dla pań, choć ja jako facet też się ubawiłem. Ultra lekko, erotycznie i wyjątkowo zabawnie o tym, jakby to było pójść do łóżka z typem z okładki Men’s Health.

Jaki jest sens życia? Brzmi jak pytanie wyjęte z książki brazylijskiego pseudo-pisarza i pseudo-poety? Może i tak, ale Volant bardzo rzeczowo odpowiada na to pytanie, bez patosu i nadęcia zahaczającego o żenadę.

Blogerzy dręczą Kim Dżong Una: prośbami o głosowanie na „Blog Roku”, czyli świetne, cyniczne podsumowanie tego konkursu i żebrania o smsy na Facebooku.

Jak Michael Jackson zniszczył sobie twarz operacjami? A, właśnie tak.

10 propozycji na walentynkowy prezent dla faceta: wszystkie składają się z bekonu i każda z nich jest idealna.

Klip tygodnia: Ostrego nie słucham od dawna ze względu na monotematyczność, ale nie da się nie docenić jego talentu muzycznego. Koleś z dziecięcych zabawek ze Smyka, czy innego 5-10-15, robi podkład który jest lepszy niż połowa produkcji na nielegalach. ŁOUŁ!

 

Fanpage tygodnia: oryginalna kreska, turbo celne teksty i najrzadsza aktualizacja na świecie. Ale za to jak już wrzuci coś nowego, to typowy konkret rozsadzający edge rank. Dużo miłości dla bolącej nóżki!

Post użytkownika Bolimienoga.

 

Blogerka na głównym zdjęciu: dziewczyna z hiperspecjalistyczną lupa ze zginanymi ramionami zerkająca wielkim okiem, to Agata z Qrkoko.pl. Kompletnie nie mam pojęcia co znaczy ta nazwa, ale jak wynika z tematyki postów, blog jest o rękodziele. Czyli o szydełkowaniu, hafcie koralikowy, dzierganiu i wszystkich innych czynnościach, których bałbym się podjąć w trosce o własne życie. Jak pokazuje Agata, niepotrzebnie.

Z ogłoszeń parafialnych, to oczywiście cały czas czekam na męskie zdjęcia z lupą na kolejne okładki „Przeglądu” (choć z braku laku damskie też przygarnę), ale tym razem wyjątkowo bardziej mnie interesuje jak podobał Wam się wczorajszy „Smok Blog”, który organizowałem z Andrzejem Kozdębą i Michałem Majem. Chcecie więcej?

---> SKOMENTUJ

Czy w hamburgerach z McDonald’s jest mięso?

Skip to entry content

wpis jest wynikiem współpracy z marką McDonald’s

W grudniu rozmawialiśmy na blogu o faktach i mitach na temat McDonald’s i 5 osób, które podało najciekawsze tezy, które chciałoby zweryfikować, wygrało iPady i wyjazd do dostawców Maka. Jak pewnie wiece z Fejsa, też byłem na tym wyjeździe i miałem okazję skontrolować, jak to jedzenie faktycznie powstaje i czy utrwalane legendy miejskie mają jakiekolwiek pokrycie z rzeczywistością. Byłem w zakładzie OSI w Górce koło Ostródy dostarczającym mięso wołowe do burgerów i w Farm Frites w Lęborku produkującym frytki.  I zebrałem wystarczającą ilość szokujących informacji, żeby móc odpowiedzieć na Wasze pytania.

Tak że po kolei.

 

Czy frytki w McDonald’s powstają z masy ziemniaczanej?

czy frytki w mcdonalds są z masy ziemniaczanej

Widziałem jak frytka powstaje od momentu przywiezienia ziemniaka z pola, do chwili, gdy leży usmażona na talerzu. I muszę Was rozczarować, ale nie, nie robi się ich ze skrobi, masy ziemniaczanej, czy papki z ziemniaków, z której frytki dopiero są formowane, jak zwykli pisać ludzie na forach. Robi się je z normalnych, całych, dobrych gatunkowo ziemniaków i jedyne działania mające wpływ na ich kształt, które zachodzą w procesie produkcji, to obieranie pod ciśnieniem i cięcie w wodnej krajalnicy. Tyle.

 

Jak to możliwe, że frytki z Maka są takie długie i idealne?

czy frytki w mcdonalds są ze skrobi

Bo zanim trafią do Waszych rąk w lokalu, najpierw przechodzącą 3157 kontroli. Serio, ziemniaki używane przy ich produkcji są chyba lepiej selekcjonowane, niż naukowcy przyjmowani do pracy w NASA.

Najpierw testom związanym z wielkością, szerokością, procentowym udziałem masy suchej, słodkością, kolorem, kruchością i smakiem  poddaje się 30-kilogramową próbę z 10-tonowego kontenera, którzy przyjeżdża z pola. Gdy ta wypadnie pomyślnie, w hali produkcyjnej, najpierw jeszcze całe ziemniaki, a później już pocięte, są kontrolowane jeszcze 4 razy przez człowieka i 2 razy przez maszynę.

Przy czym do jednego z testów przez komputer, zaangażowana jest sztuczna inteligencja, która co sekundę bada kilkaset frytek i rozpoznając na nich czarne miejsca, związane z defektem ziemniaka, usuwa je z dalszego procesu produkcyjnego, tak aby przeszły tylko te najbardziej zbliżone do ideału. Pewnie nie brzmi to przesadnie fascynująco, ale gdybyście zobaczyli na żywo jak w ciągu minuty maszyna sama rozkminia czy kilka tysięcy frytek jest dobrych czy nie, zrobiłoby to na Was wrażenie.

Innymi słowy, frytki z Maka są idealne, bo produkuje się je z idealnych ziemniaków.

 

Czy frytki produkuje się w tym samym zakładzie co perfumy (opcjonalnie: na tłuszczu z perfum)?

DSC_1565

To pytanie jest tak głupie, że już po przeczytaniu na głos odpowiedź może być tylko jedna, ale że zebrało masę łapek w górę i kilkukrotnie się powtórzyło, więc oficjalnie odpowiadam: NIE.

 

Czy w hamburgerach jest mięso (opcjonalnie: czy w FishMacu jest ryba)?

czy w cheseburgerach z McDonalds jest mięso

czy w cheseburgerach z McDonald jest mięso

To chyba najpopularniejszy mit jaki przewinął się przez Internet i opowieści barowe. Historia o tym, że kobieta zatruła się nieświeżym mięsem w hamburgerze (lub też zadławiła ością w FishMacu), a prawnicy Maka udowodnili w sądzie, że to niemożliwe, bo w ich produktach nie ma mięsa, jest tak popularna, że nawet znalazła się w leksykonie legend miejskich. Tak, to tylko legenda.

Byłem na hali produkcyjnej formującej krążki do hamburgerów i surowiec, który pojawia się na początku procesu i wychodzi jako gotowy produkt na końcu, to 100% mięso zawierającej 20% naturalnego tłuszczu.

Pochodzi z przedniej ćwiartki polskiej krowy i już po usunięciu z niego skóry i kości, wchodzi do maszyny, która je mieli. Następnie jest 5 razy kontrolowane, między innymi pod kątem zawartości tłuszczu, konsystencji i temperatury, po czym, już jako gotowe krążki, trafia do chłodni. O ile w przypadku frytek, w procesie produkcji, dodaje się do nich czasem cukru, aby otrzymać właściwy kolor, o tyle w przypadku mięsa, nie dodaje się do niego absolutnie, totalnie i kompletnie niczego.

Lizałem własnym językiem i smakowałem własnymi kubkami krążek bezpośrednio zdjęty z linii produkcyjnej i jest w nim tylko i wyłącznie mięso.

 

Czy w lokalu można dostać identyczną kanapkę jak tę, która jest w reklamie?

Nie. Kanapki w reklamach pełnią funkcję informacyjną – mają za zadanie pokazać nabywcy co w niej jest. Jakie składniki, jakie sosy, jakie mięso, jaka bułka. Dlatego też Big Mac z ulotki jest przerysowany i ma „wystające” wszystkie składniki, bo inaczej trudno byłoby zaprezentować klientowi czym on tak naprawdę jest. Nie mniej, to wciąż ten sam produkt, tyle, że z „powsuwanymi” do środka składnikami.

 

Czy po odwiedzeniu wszystkich McDonald’sów na całym świecie dostaje się bon na dożywotnie jedzenie za darmo?

jak powstaje jedzenie c mcdonalda

Brzmi jakby ktoś trochę przesadził z grami komputerowymi i pomylił zamawianie jedzenia z kodem na nieśmiertelność, ale o dziwo to pytanie też powtórzyło się kilkukrotnie. Cóż, pomijam, że rzeczywistość to nie „Simsy”, ale logicznie przyglądając się tej legendzie, warto zadać sobie pytanie, czy możliwe jest w ogóle odwiedzenie wszystkich Maków? Bo mówimy o McDonald’sach na CAŁYM świecie. A tych jest około 35 000 (słownie: TRZYDZIEŚCI PIĘĆ TYSIĘCY!). Zakładając, że podróż do każdego z nich trwałaby 1 dzień (co i tak jest optymistycznym założeniem, biorąc pod uwagę ich rozsianie po świecie i konieczność snu), to podróż do wszystkich zajęłaby około  95 lat.

Domyślam się, że dla niektórych to i tak nie jest wystarczający argument, żeby samemu odpowiedzieć sobie na pytanie ze śródtytułu, więc pozwólcie, że zacytuję wypowiedź osoby odpowiedzialnej za PR w Maku: nie.

 

Coś jeszcze?

czy w hamburgerach z McDonald jest mięso

To tyle ile udało mi się sprawdzić osobiście w ciągu dwóch dni i wyciągnąć od pracowników McDonald’sa, którzy mimo maglowania na wszystkie strony, podpuszczania i zadawania najgłupszych pytań, wciąż nie mieli mnie dość i pokornie odpowiadali nawet na największe absurdy. W tym tekście starałem się obalić te najpopularniejsze i najczęściej utrwalane mity, ale jeśli macie jeszcze jakieś pytania odnośnie produkcji hamburgerów, czy frytek, to dawajcie do komentarzy. Jeśli tylko będę miał wiedzę na jakiś temat, to chętnie dam znać, czy zasłyszane opinie to prawda, czy tylko plotki.

---> SKOMENTUJ