Close
Close

Premiery filmowe 2012 – Część #1 kontynuacje

Skip to entry content

Wygląda na to, że zima w tym roku jednak będzie. Tu u mnie za oknem coś popruszyło, ale jest za ciepło i śnieg znikł w minucie. Synoptycy zapowiadają mimo wszystko, że od połowy stycznia będzie biało. Na ocieplenie tej zimowej perspektywy (której nie jestem fanem), przygotowałem dla was zestawienie zapowiedzi najciekawszych filmów, które mają się ukazać w 2012.

Pierwsza część przeglądu premier, to kontynuacje, czyli wszelkie sequele, presequele, tasiemce i takie tam. Zapraszam do lektury, a w zasadzie to do filmtury.

SEQUELE, PREQUELE, RESTARTY, REMAKI

Sherlock Holmes: Gra cieni

Nowa część przygód Sherlocka już śmiga po ekranach kin. Dzięki uprzejmości mojej wybranki, miałem okazję oglądać “Grę Cieni”. Film bardziej przypomina Jamesa Bonda przeniesionego w czasie do innej epoki, niż faktycznie Holmesa, którego znamy z książek. Dużo gadżeciarstwa, wybuchów, akcji, bójek itp. Aż dziwię się, że to dziewczyna mnie na to wzięła.

premiery kinowe 2012

American Pie: American Reunion

13 kwietnia (akurat na wiosnę) pojawi się czwarta część kultowej amerykańskiej komedii. Piszę czwarta (a nie siódma czy tam ósma), ponieważ będzie to oficjalna kontynuacja, w której wystąpią wszyscy aktorzy grający w poprzednich częściach. Nie zapowiada się na mega szał i opad szczeny, raczej będzie to średniak, ale na bezczelność Stiflera zawsze miło popatrzeć.

mEN IN bLAck 3

Faceci w czerni 3

Bieganie z pistoletem i strzelanie do kosmitów, czy to może się kiedyś znudzić? Skoro powstają nieustannie kolejne filmy o zombie, to ufoludki też powinny dać rade. Po licznych problemach scenariuszowo-budżetowych, Tommy Lee Jones i Will Smith znów chwycą za wyrzutnie cytoplazmy. Będzie dużo efektów, świrowania i skoki w czasie, czyli standard, który możemy znaleźć w większość aktualnych filmów akcji.

Ice Age 4

Epoka Lodowcowa 4

Naprawdę dziwię się, że po trzeciej części nie dali sobie spokoju. Lubię opowieści o milusińskich zwierzakach, będące alegorią życia ludzi, jednak ile można? Wiewiórka ponownie zniszczy spokój na ziemi wbijając orzecha (w bardzo efektowny sposób) na początku lipca. Oczywiście w 3D.


Spiderman 4

Niesamowity Spider-Man

6 lipca człowiek-pająk zaatakuje nasze kina po raz czwarty. Tym razem będzie się tłuk z Jaszczurem. Jako, że jestem fanem komiksu i pamiętam jak bajka latała jeszcze w polskiej telewizji, to wybiorę się z pewnością.

Batman: Dark Knight Rises

Batman: Mroczny rycerz powstaje

“Mroczny Rycerz” był kozacki, Incepcja jeszcze lepsza. Christopher Nolan (reżyser obu) i w tym przypadku nie powinien dać ciała. Batman, podobnie jak Spiderman, to superbohater wszechczasów. Każdy kolejny film czy dobry czy zły (ale zazwyczaj dobry) trzeba zobaczyć. W tej części człowiek-nietoperz ujarzmiał będzie Bane’a.

Madagaskar 3

Madagaskar 3

Znowu milusińskie zwierzątka.  Król Julian (aktualnie król Facebooka) i banda pingwinów będą kręcić bekę po raz trzeci dokładnie 3 sierpnia. Zwierzyniec wybiera się na wycieczkę po Europie. Nie zapowiada się animowany Eurotrip, ale przyjemny, lekki film bez przesłania na niedzielnego kaca.

James Bond 24

James Bond: Skyfall

Byli superbohaterowie, to teraz superagent. Po “Casino Royale” były ochy i achy, po “Quantum of Solace” lekkie utyskiwania. 24-tą część podbojów miłosnych brytyjskiego samca alfa, ma reżyserować Sam Mendes – człowiek, który bardziej kojarzony jest z dramatami niż filmami akcji. Biorąc pod uwagę, że fabuła nie będzie nawiązywać do poprzednich części i nie ma jeszcze żadnego trailera, to nie mam najmniejszego pojęcia czego się spodziewać.


(niżej jest kolejny tekst)

Vifon – lider na polskim rynku zupek chińskich, wjeżdża z nową reklamą. Bez zbędnego rozdrabniania się – to będzie dobry viral.


Parę dni temu ostro zawrzało na krakowskich portalach, a wszystko za sprawą radnych PO (a mówiłem, żeby głosować na Palikota). Z tego co donosi Gazeta.pl, posłowie z Platformy mają (lub już to zrobili) uchwalić budżet, w którym dotacja na Krakowskie Biuro Festiwalowe zostanie zmniejszona o prawie połowę. Co to oznacza? Mniej więcej tyle, że w tym roku odbędzie się tylko połowa festiwali, które cyklicznie mają (miały?) miejsce w Krakowie.

W 2012 najprawdopodobniej nie pójdziemy na Selectora, Coke Live Music Festival, Sacrum Profanum i Off Plus Camera, czyli najważniejsze (z mojego punktu widzenia) festiwale. Ubolewam nad tym co niemiara, bo owe imprezy były często jedną z niewielu szans, na posłuchanie na żywo zagranicznych gwiazd którymi się jaram. Wątpię żeby z innej okazji do Krakowa wpadł Kid Cudi, Pharell, Crystal Castles albo Klaxons.

Pomijając jednak już moje zdanie, to takie imprezy jak Coke czy Selector, były ogromną promocją dla miasta. Tłumy, tłumy, ale to TŁUMY ludzi z mało, wielko, a nawet spoza Polski, przybywały do Krakowa na te wydarzenia. Przybywały zostawiając dużo hajsu i zabierając ciepłe wspomnienia. Nie wiem, kto wpadł na tak genialną strategiczną decyzję, ale gratuluję. Posłowie na pewno będą wiedzieć jak lepiej spożytkować te pieniądze.

Wiele osób jest, delikatnie mówiąc, nie pocieszonych tą decyzją. Póki co nie widziałem jeszcze zamieszek na mieście, ale na Fejsie organizuje się jakiś (póki ci nie sprecyzowany) ruch. Asekuracyjnie podaję linka, może to coś pomoże (daj Boże) i jednak w tym roku poskaczemy, czy to na błoniach, czy to na Hucie. Amen.