Close
Close

Przyszły weekend zapowiada się ciekawie. 9, 10, i 11 luty upłynie pod znakiem DobreBity.pl. Ten właśnie kolektyw, na Kazimierzu pod adresem Józefa 6, otwiera nowy klub, o jakże zaskakującej nazwie “Dobre Bity”. Nie wiem co mieściło się tam wcześniej, ale sądząc po obecnych właścicielach, to miejsce będzie sprzyjało muzyce elektronicznej.

Jak wspomniałem na początku, impreza otwierająca “Dobre Bity” potrwa 3 dni.

Kraków Kazimierz

Pierwszy dzień

9 luty, czyli czwartek –  będzie gratką dla wszystkich fanów mocnego electro. Zagrają:

ERIONITE
WUZET
PZG
– DUBSKNIT
TOCZNIQUE
B.C. (Gangstepaz)

Pixel Kitsch

Drugi dzień

10 luty, czyli piątek – zmiana klimatów na reggae, “będzie rootsowo” jak zapowiadają organizatorzy. Zagrają:

– JABBADUB ft. DIANA LEVI

– GREGORY P
– PEELZET
– TOMANA
– DUB THERAPIST
– LAYLA

imprezy electro

Trzeci dzień

11 luty, czyli sobota – ukłon w stronę sceny śląskiej (cokolwiek to znaczy), według zapowiedzi można “spodziewać się wszystkiego”. Zagrają:

– Sam KDC / UK
– LADY KATEE
– SUREE
– SHO & DOMEL
– NYP
– DUB LOVIN’ CRIMINALS
– RONIN

Wjazd na imprezę w każdy z dni – 10 zeta. Drogo, biorąc po uwagę, że to otwarcie, jest na Kazimierzu i nie wiadomo co się będzie dziać. Aczkolwiek całkiem możliwe, że “Dobre Bity” okażą się fajną miejscówką i dobrą alternatywą dla przelansowanego rynku. Kitsch to to na pewno nie będzie, Łódź Kaliska raczej też nie. Najbardziej z obenych klubów, “Dobre Bity” będzie można chyba porównać do Pixela. Zobaczymy. Żebyście nie zapomnieli, to tutaj wydarzenie na Fejsie i więcej informacji.

Kraków Wielopole


(niżej jest kolejny tekst)

Szaff Off, czyli swap party w Literkach

Skip to entry content

Dawno już nie było żadnego swap party* w Krakowie. Ostatnia ciuchowa wymianka odbyła się chyba na początku roku akademickiego, ale nie dam sobie nic uciąć za tę datę. Miło więc, że pojawia się okazja do opróżnienia szafy ze zbędnych ubrań i nie jest to kosz PCK.

W niedzielę (5-go lutego) w Literkach (na Berka Joselewicza 21) odbędzie się event pod tytułem “Szaff Off”, czyli impreza polegająca na wolnej wymianie odzieży między uczestnikami. Oprócz ciuchów, będzie można wymieniać się też wszystkimi innymi rzeczami zalegającymi w kątach. Poza ubraniami dozwolone są także: książki, płyty, filmy, zabawki oraz sprzęty AGD/RTV. W zasadzie zabronione są chyba tylko substancje odurzające i broń masowego rażenia.

Zapowiada się bardzo w porządku. Sam mam parę za dużych swetrów po młodszym bracie, także wymieni się je jak znalazł. Aaa, ważna sprawa – pamiętajcie, że rzeczy, które chcecie puścić w obieg muszą być czyste i nadawać się do użytku. Start – godzina 13:00.

*impreza polegająca na wymienianiu się ubraniami – ciuch za ciuch

Kraków klub Literki


Źle się dzieje w Krakowie. Bajgle przy rynku, u większości babinek w chustach, zdrożały już ze 1,20zł do 1,50zł, a oprócz tego zamykają kolejną knajpę. Tym razem nie jest to lokal dla spragnionych młócki i seksualnych orgii studenciaków, jak w przypadku Kitschu czy Krzysztoforów, lecz kultowa miejscówka krakowskiej bohemy.

Z dniem 14-go marca zamknięty zostanie Klub Piękny Pies. Jeden z ważniejszych punktów na kulturalnej mapie Krakowa przestanie istnieć, ponieważ właściciele kamienicy – wspólnota mieszkaniowa, która tam nie mieszka – nie zgadza się na przedłużenie koncesji na sprzedaż alkoholu. Czemu? Bo jest za głośno. Jakbym słyszał portierkę z akademika. Niemieszkający w kamienicy właściciele twierdzą, że hałas wydobywający się z wyciszonego klubu przeszkadza gościom sypiającym w ich hostelu.

Cóż, hajs i interesy ponad wszystko. Pijani Angole muszą się wysypiać. Nieważne, że Piękny Pies jest najbardziej rozpoznawalnym krakowskim klubem poza granicami Krakowa. Nieważne jest skupiskiem pisarzy, muzyków, poetów, wszelkiego rodzajów artystów i wybitnych umysłów. Nieważne, że odbywają się w nim koncerty niszowych zespołów, wystawy, spotkania dyskusyjne i tak niecodzienne inicjatywy jak “Gadający Pies“.

Cytując właściciela Macieja Prusa: “W tym mieście da się dziś robić tylko wielkie festiwale pod patronatem prezydenta Jacka Majchrowskiego, które tak naprawdę mogłyby się odbywać gdziekolwiek. Poza tym nic tu się nie dzieje. Tymczasem sensem kulturalnego istnienia Krakowa powinny być właśnie niezależne kluby“. Trudno się nie zgodzić. Miejmy nadzieję, że otworzą Psa ponownie, tyle, że w innym miejscu, w innym lokalu i z innymi ludźmi…