Close
Close

10 najfajniejszych naklejek na MacBooka

Skip to entry content

Niestety życie najczęściej bywa niesprawiedliwe. Ani nie mam swojego Porsche (tylko ciągle muszę pożyczać od dziewczyny), ani nie mam najnowszego MacBooka Air, ani nawet jednej oryginalnej polówki Lacoste. Przy czym to drugie boli mniej najbardziej. Nie dość, że mam zwykłą czarną Toshibę (nawet nie szarą) i każdego dnia muszę zmagać się z Windowsem, to jeszcze nie ma na nią żadnych fajnych naklejek. A na MacBooka są. I to jakie!

Sprawdźcie najfajniejsze 10 naklejek na sprzęt firmy Apple, jakie udało mi się znaleźć w sieci!

macbook stickers

#1 Iron Man

macbook stickers

 

#2 Apple vs. Google

macbook stickers

 

#3 Jabłko Ewy

macbook stickers

 

#4 Lord Vader

macbook stickers

 

#5 Apple Juice

macbook stickers

 

#6 Sex, sex, sex

macbook stickers

 

#7 Gnijąca Panna Młoda

macbook stickers

#8 Ogryzek

macbook stickers

 

#9 Epoka Lodowcowa

macbook stickers

 

#10 Homer Simpson

Wyrazu współczucia związane z tym, że również nie macie MacBooka i nie możecie udekorować swojej maszyny jedną z wyżej zaprezentowanych naklejek, możecie zostawiać w komentarzach poniżej.


(niżej jest kolejny tekst)

Szykuje się prawdziwa rewolucja i nie mam tu na myśli studenckiego buntu przeciwko ACTA. Google ma zamiar zrealizować marzenie wszystkich fanów filmów science-fiction i groupies Jamesa Bonda. W czeluściach Doliny Krzemowej powstaje (a według plotek jest już na ukończeniu), projekt interaktywnych okularów. Okularów, dzięki którym będziemy mieć stały kontakt z cyberprzestrzenią i będziemy mogli się poczuć jak jeden z członków załogi Star Treka.

Project Glass to kawałek aluminiowej rurki, który pozwoli ci przeprowadzić wideokonferencję, sprawdzić pogodę, zaplanować dzień i posłuchać muzyki. To niewiele, wiem. Dlatego dzięki okularom od Google, możesz też sprawdzić jak dojść na tramwaj używając mapy w 3D, robić zdjęcia, kręcić filmy, wrzucać to na Google+, a wszystko za pomocą sterowania głosem. Brzmi niesamowicie i wygląda tak samo. Sprawdźcie tylko poniższy filmik.

Project Glass: One day…

Interaktywne okulary Google w akcji

Domyślam się, że Japończycy już nie śpią po nocach okupując ulice Palo Alto. Kolejki w dniu premiery będą pewnie większe niż za komuny, ale wcale się nie dziwię. Project Glass zatrząsł moim światem bardziej niż Barbara Białowąs. Według plotek, ma trafić do komercyjnego użytku jeszcze w tym roku, a jego cena ma oscylować między 250, a 600 dolarów. Jak na taki bajer, to tanio, aczkolwiek mam skrytą nadzieję, że ktoś wyśle mi go do testów.

Pomijając jednak oczywiste udogodnienia wynikające z jego właściwości, trzeba też pamiętać o zagrożeniach jakie może ze sobą nieść. Od raka mózgu począwszy, przez odpadające uszy, na utracie wzroku skończywszy. Tak, tak, promieniowanie dotyczy nas wszystkich. Warto również przemyśleć kwestię prywatności, która w tej sytuacji zupełnie przestaje istnieć. Google i tak już inwigiluje nas niemal w 100%, a po wprowadzeniu tego projektu w życie, będzie wiedzieć o tobie więcej niż sąsiadka z dołu i naprzeciwka razem wzięte.


Międzygalaktyczny Zlot Superbohaterów 2012

Skip to entry content

Wiem, że choć dzisiaj śmigus dyngus, to temat brzmi jak z prima aprilis. Mimo wszystkich obiekcji i przypuszczeń, to jednak nie żart. W ten weekend (czyli 13-14 kwietnia) w Bytomiu odbędzie się baaardzo nietypowa impreza – IV edycja festiwalu “Dziwne fajne”, a na nim tytułowy “Międzygalaktyczny Zlot Superbohaterów”.

Tłumacząc akcję na język polski, będzie to coś w rodzaju pochodu juwenaliowego, tyle, że bez juwenaliów. Głównym punktem wydarzenia, będzie przemarsz ludzi poprzebieranych za superbohaterów przez bytomski rynek. Supermeni, Batmani, Iniemamocni, Atomówki, Spidermani, X-meni i pewnie nawet jakieś Janosiki, w sobotę w okolicach godziny 11-tej, przejdą ulicą Zabrzańską.

Zwiastun Międzygalaktyczny Zlot Superbohaterów 2012

Zapowiedź zlotu

Po samym zwiastunie już widać, że będzie fajnie i że to event dla niezłych świrów (tak zwanych, pozytywnie zakręconych osób). Żałuję, że u nas w Krakowie nie ma takiej akcji, choć nie mogę narzekać, bo i tak dzieje się dużo. Jeśli jednak nie jesteście przekonani czy warto jechać na ślunsk, jeśli nie wiecie czy jest sens zakładać babcine rajstopy i kraść młodszemu bratu pelerynę, jeśli obawiacie się nietolerancji kulturowej hanysów, to sprawdźcie jak było rok temu. Poniższa relacja z zeszłego roku powinna rozwiać wasze wątpliwości.

Bytom – Festiwal “Dziwne fajne”

Międzygalaktyczny Zlot Superbohaterów 2011