Close
Close

B4 – Bracka 4 – następca Błędnego Koła

Skip to entry content


Pamiętacie Błędne Koło?
Grali tam trochę czarnej muzy, trochę elektronicznych brzmień i był w miarę tani browar. Błędnego Koła nie ma już dłuższą chwilą i w zasadzie nikt nie wiedział co dalej będzie działo się z tą miejscówką. Było trochę dubstepowych imprez, a quasi-remontowy wystrój przypominał nieco dół Pixela, ale nie było żadnych konkretów czy to tak na chwilę, czy na stałe. Teraz już są.

Na pierwszym piętrze Brackiej 4 powstał klub… Bracka 4, w skrócie B4 – fonetycznie “bi for” po polskiemu “być dla”. Fajna i dość czytelna nazwa, ale nie samą nazwą człowiek imprezuje. Jako, że oficjalnego otwarcia jeszcze nie było i nie ma jeszcze jakiegoś stałego rozkładu jazdy, trudno mi pisać o tym czy jest fajnie, niefajnie czy zwyczajnie. Jeśli chodzi o założenia B4, to ma być raczej z gatunku “top class”. Ma być miejscem łączącym klub muzyczny z galerią sztuki i występami na żywo. Ma być sporo wystaw malarstwa, rysunków i fotografii oraz koncertów. Zgodnie z zapowiedziami, na scenie Brackiej 4 mają pojawiać się również aktorzy i osoby publiczne. Jak to będzie w rzeczywistości przekonamy się 12 maja, bowiem na ten dzień przewidziane jest wielkie oficjalne otwarcie klubu.

Póki co w B4 organizowane są afert party festiwalu Off Plus Camera. Aftery ruszają z dniem dzisiejszym i będą trwać przez 8 kolejnych dni. Dokładną rozpiskę macie poniżej:

[learn_more caption=”13.04. Pearl Banquete”]Bankiet Perłowy – Pearl Banquete otwiera magiczną podróż przez lata 20ste i 30ste XX wieku. Odbędzie się 13 kwietnia o godz. 22:00 w klubie Bracka 4 (piętro pierwsze). Tematem przewodnim wydarzenia będą… perły. Prosimy zatem gości o stosowne przygotowanie się. Panie – otrzymają przy wejściu perłowy bransoletki, które zdobić będą wdzięcznie nadgarstki i dłonie.

Wieczór uświetni występ artystów: Klary Wojtkowskiej – Live Violin Act oraz Dj SQN z repertuarem muzyki house, disco-house, elektronicznej.

(niżej jest kolejny tekst)

Restauracja “W starej kuchni” na Świętego Tomasza

Skip to entry content

Znów w “Fly Food” odchodzimy od reguły opisywania miejscówek, gdzie można zjeść za dychę. Po dobrze przyjętym przez was artykule o restauracji Adama Gesslera, postanowiliśmy dalej pójść tym tropem i sprawdzać inne mało “studenckie” miejsca, gdzie można zjeść za w miarę “studencką” cenę. Tym razem byliśmy w restauracji “W starej kuchni”, która jest 3 kroki od rynku – na Świętego Tomasza.

“W starej kuchni” bardzo polecał mi Łukasz, jednak mimo, że mamy zbieżne gusta, to podchodziłem z dystansem. Okazało się, że niepotrzebnie. Knajpa ma bardzo miły klimat – ma swojski wystrój, nie jest specjalnie ciasno, ani tłoczno i jak to powiedział jeden z moich znajomych “nie ma teatralnej atmosfery”. Obsługa kłania się w pas, aczkolwiek nie jest natarczywa. Kelnerzy mają kelnerskie (a nie mcdonaldowe jak w niektórych miejscach) uniformy, kucharze kucharskie. Jeśli chodzi o aspekty wizualne i ogólną estetykę jest wporzo.

Przechodząc do jedzenia, oczywiście bałem się cen. Na śniadanie jadam chleb ze smalcem, na obiad ryż z wodą, a kolację (idąc śladami Stachurskiego) czerpię z energii księżycowej, miałem więc nadzieję, że nie stracę resztki stypendium socjalnego na jeden obiad. Nie było tak źle. Od poniedziałku do piątku do godziny 18:00 mają ofertę specjalną, w której są 4 stałe zestawy obiadowe, każdy po 15 złotych. Biorąc pod uwagę, że w skład zestawu wchodzi poczęstunek/przystawka, zupa, drugie danie i kompot, to naprawdę uczciwa cena.

Jadłem zestaw I, II i III – wszystkie porównywalne smakowo i jakościowo – jednak o zdjęciach pamiętałem tylko przy trzecim.

Kraków – gdzie warto zjeść?

Przystawka – pita i masło czosnkowe

Pita, jak to pita – kawałek ciasta. Trudno ją zepsuć (chyba, że się spali), trudno też żeby wyszła jakoś specjalnie oszołamiająco. Po prostu placek. Na szczególną uwagę zasługuje natomiast masło czosnkowe, które do niej podają. Jest świetne. Mimo tego, że po posiłku już do końca dnia mogę zabijać wampiry, to trudno mi sobie go odmówić. Jest tak dobre, że często dodaję go też do zupy i drugiego dania.

 

Zupa – rosół

Rosołek (przez całe dzieciństwo moja ulubiona zupa) jest bardzo smaczny. Nie jest rozcieńczony wodą, pływają w nim grube oczka i kolor też ma taki jak trzeba. Makaron nierozgotowany, marchewka i pietruszka w odpowiednich proporcjach, wszystko się zgadza. Smak bez zastrzeżeń, blisko mu do babcinego. Jedyne do czego mógłbym się przyczepić, to że mogliby go lać trochę więcej.

 

Drugie danie – kurczak w cieście piwnym

Nie jest wielkim fanem kurczaka, bo z przyczyn ekonomicznych trochę za często występuje w mojej diecie, ale wszystkie wariacje na jego temat ochoczo testuję. Wyżej przedstawiona wersja w cieście piwnym nie jest szczytem ekstrawagancji, ale smakuje co najmniej dobrze. Jest odpowiednio dopieczona i kruchutka, a ciasto zostawia miły posmak. Ziemniaczki/talarki są nawet fajniejszą opcją, niż standardowe frytki. Są ładnie zarumienione i soczyste. O surówkach z marchewki i selera nie ma co pisać elaboratów, są po prostu świeże i kucharz nie dodaje do nich jakichś dziwnych przypraw. Co do kompotu, którego akurat nie ma na żadnym zdjęciu, to czuć, że nikt nie pożałował owoców przy produkcji. Odpowiednio schłodzony smakuje pysznie i dobrze dopełnia jedzenie.

Szama w “W starej kuchni” jest dobra z plusem i ładnie podana, a porcje w sam raz. Nie dają tak dużo żeby się przejść i też raczej trudno wyjść stamtąd głodnym. Byłem tam kilukrotnie i nie zdarzyło mi się żeby coś mi nie smakowało, albo żebym wyszedł niezadowolony. Biorąc pod uwagę jakość, ilość, cenę i lokalizację, to warto odwiedzić to miejsce (nawet parę razy). Polecam!

10 najfajniejszych naklejek na MacBooka

Skip to entry content

Niestety życie najczęściej bywa niesprawiedliwe. Ani nie mam swojego Porsche (tylko ciągle muszę pożyczać od dziewczyny), ani nie mam najnowszego MacBooka Air, ani nawet jednej oryginalnej polówki Lacoste. Przy czym to drugie boli mniej najbardziej. Nie dość, że mam zwykłą czarną Toshibę (nawet nie szarą) i każdego dnia muszę zmagać się z Windowsem, to jeszcze nie ma na nią żadnych fajnych naklejek. A na MacBooka są. I to jakie!

Sprawdźcie najfajniejsze 10 naklejek na sprzęt firmy Apple, jakie udało mi się znaleźć w sieci!

macbook stickers

#1 Iron Man

macbook stickers

 

#2 Apple vs. Google

macbook stickers

 

#3 Jabłko Ewy

macbook stickers

 

#4 Lord Vader

macbook stickers

 

#5 Apple Juice

macbook stickers

 

#6 Sex, sex, sex

macbook stickers

 

#7 Gnijąca Panna Młoda

macbook stickers

#8 Ogryzek

macbook stickers

 

#9 Epoka Lodowcowa

macbook stickers

 

#10 Homer Simpson

Wyrazu współczucia związane z tym, że również nie macie MacBooka i nie możecie udekorować swojej maszyny jedną z wyżej zaprezentowanych naklejek, możecie zostawiać w komentarzach poniżej.