Close
Close

Ognisko Kwietniowe na Zakrzówku [FOTO]

Skip to entry content

Wyczekiwane przez wszystkich wczorajsze Ognisko Kwietniowe, jednak doszło do skutku! Pomimo licznych przeciwności losu i buntu pogody udało się! Było kilka tysięcy ludzi, była pozytywna atmosfera, było mięso i podobno była muza! Piszę podobno, bo ja już jej niestety nie doczekałem i mam to info tylko z przekazów ludowych. Ci którzy nie byli niech oczywiście żałują i gryzą się w pięty. Poniżej kilka niewyraźnych fotek z tego co się działo:


[EDIT]: Jest filmik – jest dowód, że była muzyka!

(niżej jest kolejny tekst)

Roof Party Fest Poland – imprezy na dachu!

Skip to entry content

Roof Party Fest Poland - Sky Sound KrakówWidzieliście francuski klasyk “La Haine”? Pamiętacie osiedlowego grilla na dachu? Fajna akacja, co? W Krakowie ma mieć miejsce podobne wydarzenie, tyle, że komercyjne. Pod hasłem “Roof Party Fest Poland” 19 maja ma odbyć się wielka impreza dachowa. Jak piszą organizatorzy:

Pierwsza edycja odbędzie się na Zielonych Tarasach w Krakowie! jedno z najwyżej położonych miejsc, z piękną panoramą na całe miasto!

Słońce, chillout, zimny szampan, drinki z palemką i pyszne przekąski. Do tego delikatne dla ucha dźwięki i piękna atmosfera, która będzie miejmy nadzieję niepowtarzalna.

Jeśli tylko ceny nie zabiją frekwencji, to powinno być fajnie. Aczkolwiek boję się, że jednak zabiją. Wejściówki na tę imprezę w przedsprzedaży kosztują 25zł, a w dniu imprezy 35zł. Drogo, zwłaszcza, że jeszcze nie ma podanego line-up i trudno strzelać czy będzie bardziej miami bass, jungle, moombathon czy kochany r’n’b. Biorąc pod uwagę klimat Zielonych Tarasów, pewne, że będzie glamour, lans i bans.

Przed głównym dachowaniem rusza cykl imprez rozgrzewających – Sky Sound. Pierwsza już jutro. Jednak z tego co zrozumiałem, imprezy odbywać będą się w budynku – w Biurowcu Herbewo – natomiast na taras widokowy będzie można wyjść, aby napić się alkoholu. Z baru oczywiście. Fajnie i niefajnie. Nie chcę być straszną marudą, ale marzy mi się prawdziwa offowa impreza gdzieś na dachu. Własne grille, własny alkohol, ludzie z bębenkami, gitarami, dje na dziko podpięci do słupa i swobodna atmosfera. Coś a’la sobotnie ognisko na Zakrzówku, tylko na szycie budynku. Wiem, że pewnie jedna trzecia osób pospadałaby z tego dachu, ale cóż, czasem tak jest, że melanż kończy się zgonem.

[EDIT] – POJAWIŁ SIĘ LINE-UP ROOF PARTY FEST POLAND

W Zielonych Tarasach 19 maja zagrają:

– Kixnare
– Piotr Grymek LIVE!
– deCtar
– S.T.R.U
– Juice

Start godzina 13:00.

Tupac Shakur grał koncert w Californi!

Skip to entry content

Pamiętacie zimowy “koncert” Mariah Carey na rynku? Do tej pory sporo osób nie chce mi uwierzyć, że to był hologram. W tym przypadku pewnie będzie podobnie i wszyscy, którzy twierdzili, że 2pac żyje i ukrywa się razem z Elvisem Presleyem na obrzeżach Ukrainy, będą mieli czym podbudować swoją teorię. Między 13-tym a 15-tym kwietnia w Californi odbył się Coachella Festival – jeden z największych eventów muzycznych w Stanach, na którym zagrał Tupac Shakur. Nie było by w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że nie żyje od 16 lat.

Najpopularniejszy czarnoskóry amerykański raper został postrzelony w 1996 roku, w wyniku porachunku gangów, i po 6 dniach pobytu w szpitalu zmarł. Historia smutna i tragiczna. Zna ją każdy, kto rapu słucha trochę dłużej niż od ostatniej imprezy w akademiku. Przez całe środowisko (jeszcze za życia) został okrzyknięty wielkim talentem, a ogromne zapotrzebowanie na jego zwrotki sprawia, że do dziś pojawiają się “nowe” nagrania 2paca. Jak widać, fanom nie wystarczały archiwalne materiały audio. Chcieli więcej. I dostali.

Na kalifornijskiej scenie, między Dr. Dre, Wiz Khalifą, a Eminemem, pojawił hologram rapera, który zagrał koncert. Nie mam najmniejszego pojęcia jak oni to zrobili, ale zrobili to. Shakur został zrekonstruowany w najmniejszych detalach, od głosu przez rzeźbę mięśni, po sposób poruszania się. Oglądając efekt tego na Jutubie byłem pod wieeelkim wrażeniem, a co dopiero gdybym stał tam pod sceną. Kisiel w majtach. Tupac wyglądał jak żywy, ruszał się jak żywy, a gdy obok niego na scenie pojawił się Snoop Dogg popłakałem się ze szczęścia. Prawdziwe show na miarę XXI wieku. Jeśli po coś ma nam się przydać ta cała technologia, to właśnie po to (a nie jak myślą niektórzy, żeby latać na księżyc), aczkolwiek niesie to pewne ryzyko. Możliwe,  że już niedługo “żywi/prawdziwi” artyści nie będą już nikomu potrzebni. Raz, że to tańsze, dwa, że nie grymaszą, trzy, że mogą grać naraz kilka koncertów w jednym miejscu. Jak myślicie?

Tupac 2Pac Shakur na Coachella Festival

2pac i Snoop Dogg na Coachella Festival