Close
Close

[EDIT]: Informacja z ostatniej chwili, organizatorzy przesunęli marsz na 2 czerwca.

—————————————————————————————-

19 maja w Krakowie odbędzie się kolejny “Marsz Wyzwolenia Konopi”. Mimo, że sam nie jaram, nie wrzucam i nie wciągam, to jestem za depenalizacją narkotyków. Skoro jesteśmy rozumnymi istotami (a tak definiuje człowieka encyklopedia), to chyba potrafimy stwierdzić co nam szkodzi. Jeśli ktoś ma mocną, wewnętrzną potrzebę uwędzenia sobie mózg, to nie ma szans żeby go powstrzymać. Z drugiej strony, jedni dla relaksu lubią wypić bronxa, a inni spalić gibona i nikt nie powinien być na tyle wszechmocny, by wyrokować co jest lepsze, a co gorsze.

Jeśli Państwo Polskie ma swoich obywateli za idiotów, którzy nie potrafią się ustrzec przed tym co im szkodzi, powinni zdelegalizować wszystkie używki. Od alkoholu zaczynając, na kawie kończąc. W innym razie, jak wielką hipokryzją jest zarabianie kroci z akcyzy na wódce i jednoczesne zamykanie ludzi do więzień za posiadanie 2 gramów marihuany. Niby Komorowski coś tam podpisał, żeby nie zamykać masowo licealistów, którzy palili blanta na trzech, ale nie jest to tak, jak powinno być.

Wracając do marszu, to to już w tę sobotę. Start godzina 17:00 z ulicy Reymonta (parkingu przy stadionie Wisły). Wyzwoliciele marihuany przejdą kolejno Aleją Mickiewicza, Karmelicką, Dunajewskiego, Basztową, Westerplatte, św. Gertrudy i Grodzką, by zakończyć manifestację na Rynku Głównym. Jeśli jesteś za przywróceniem swobód obywatelskich i wolności osobistej to przyjdź. Jeśli jesteś studenciną/gimbusem, który woli se przyćpać niż wziąć się do nauki/pracy, to daruje sobie.

(niżej jest kolejny tekst)

Fly Food # 8 – Stołówka “Barbex” na Piastowskiej

Skip to entry content

Tym razem we “Fly Food” z okolic Rynku Głównego przenosimy się na Miasteczko AGH. We wtorek odwiedziłem jedną z bardziej uczęszczany stołówek – Barbex. Znajduje się na Piastowskiej, w akademiku Piast , ale wchodzi się do niej od ulicy Antoniego Gramatyka. Sam lokal troszkę poniżej średniej stołówkowej, ale nie ma syfu i stoliki nie lepią się.

Za dwudaniowy obiad, czyli zupa, drugie (mięso + ziemniaki + surówka) i kompot, zapłacimy 11 złotych. Wcześniej taki zestaw kosztował dychę, ale jak wiadomo w Polsce jest 10% inflacja i wszystko drożeje. Mam nadzieję, że od października nie podniosą znowu o złotówkę. Tak czy inaczej, biorąc pod uwagę ilość, wciąż jest to przyzwoita cena. Porcje są na tyle duże (zwłaszcza zupy), że zazwyczaj nie dojadam, bo trudno to wszystko zmieścić.

W “Barbexie” bardzo smakuje mi rolada drobiowa z serem, która na przekór wszechobecnej modzie nie jest nazywana de volaillem. Jak tylko jest to ją biorę – duża, sycąca, słona. Ziemniaki i surówki najczęściej suche, ale do tego już się przyzwyczaiłem, bo tak jest chyba na wszystkich stołówkach. Nic nie poradzisz. Zupy są okej, jeśli tylko nie bierzesz jakiejś z makaronem i nie jest to koniec dnia, bo zazwyczaj o tej porze makaron jest już mocno rozgotowany i robi się z tego lekka papka. Inną sprawą jest kwestia temperatury – jeszcze nie zdarzyło mi się dostać gorącej zupy, zawsze są letnie. Reasumując, rosół raczej odpada, ale ogórkowa, czy koperkowa bardzo w porządku. Z całego zestawu najlepiej wypada kompocik, zawsze smaczny i pływa w nim owoc albo dwa – tak jak ma być.

Koniec, końców, jeśli mieszkasz przy Miasteczku, a jesteś z gotowaniem na bakier, to “Barbex” jest spoko opcją. Jeśli natomiast masz specjalnie jechać przez pół miasta żeby tam się dostać, to odpuść sobie i idź do Chińczyka albo Pierogarni.

Cena/ilość: 8/10
Jakość: 7/10
Ogółem: 7/10

stołówki studenckie Kraków

Gdzie jest stołówka Barbex?


Wyświetl większą mapę

“Jesteś Bogiem!” – 3 fragmenty filmu o Paktofonice

Skip to entry content

Po dłuuugim oczekiwaniu, w końcu pojawiły się trailery/zapowiedzi/fragmenty filmu o Paktofonice. O samym zespole nie będę się rozpisywał, bo tak jak wspomniałem przy okazji koncertu ku pamięci Magika, zna go każdy, a jeśli nie zna, nie ma sensu, żeby czytał dalej.

Sam film zapowiadano od dekady, scenariusz był gotowy od 7 lat, a książka ukazała się w 2008. Nie tylko ludzie ze środowiska spekulowali na temat formy filmu. Dominowały niepokojące głosy, jakoby miał to być kolejny gniot w stylu Blokersów, karykaturalnie przedstawiający hip-hopową kulturę w Polsce. Na szczęście już po 3 krótkich fragmentach, które możecie sprawdzić poniżej widać, że tak nie będzie.

Zaryzykuję stwierdzenie, że to będzie kultowy film. Aktorzy są bardzo dobrze dobrani. Ich stylizacje, słownictwo, zachowania, są bardzo spójne z tamtymi czasami. Całość dobrze oddaje klimat, który panował wokół hip-hopu w tamtych czasach. Wzruszyłem się, gdy wciągu paru sekund przeniosłem się do czasów, w których nosiło się smycze na szyi, żaden student nie słuchał rapu, a Krzysztofowi Ibiszowi nawet przez myśl nie przeszło, żeby założyć New Erę. “Jesteś Bogiem” opowiada o moim pokoleniu, pokoleniu niespełnionych marzycieli. Chcę go zobaczyć już! Już dzisiaj, najpóźniej jutro, ale premier dopiero 9 listopada… Choler jasna!

1

2

3