Close
Close

W zeszłym tygodniu były emocje, wszyscy czekali na wynik konkursu. Dziś nie mam dla was słuchawek, ani nawet jednej słuchawki, ale mam 5 nowych kawałków, które umilą wam weekend. Tym razem same polskie polskie numery, ale nie w oryginalnych wersjach tylko w remixach! Podkreślam, że są to remixy. Nie blendy, nie przeróbki, nie parodie (na to przyjdzie czas w następnych odsłonach). Same remixy. Mam nadzieję, że tego jeszcze nie słyszeliście…

1

#1 Hey – Kto Tam? Kto Jest W Srodku? (Boya Chile Remix) –  na początek trochę wczuty. Nikt mnie tak nie roztkliwia jak Nosowska. No dobra może Rojek. Houseowy podkład wydobywa szóste dno z tego numeru.

2

#2 Sokol i Marysia Starosta – Reset (Bob Air remix) – tekst również do rozkminki, ale muzyka już bardziej buja. Bober rośnie na jednego z najlepszych polski producentów.

2

#3 Brodka – Varsovie (Auer remix) – hejtuję ją za ostatnią “płytę” i szczęśliwe dzieciństwo. W oryginalne “Varsovie” słychać jej wydumane grafomaństwo, w remixie Auera na szczęście nie. Jest dubstep, są wiertarki, jest kozak!

4

#4 Marika – Girlzz in trance (Łukasz Borowiecki remix) – odmulamy całkiem i jazda z tematem. Tempo, energia, przejścia – zero zamułki!

3

#5 Ten Typ Mes – Zanim znajdziemy (Dual NeurOne Remix) – imprezowy niszczyciel! Obowiązkowa pozycja na każdym melanżu z ekipą Stay Fly. Czy to domówka, plener czy impreza w klubie – śpiewamy refren na sto tysięcy gardeł. Jest moc, jest bardzo dużo słowa na ”p”.

Przy wyborze kawałków jak zwykle pomagał mi Maciek. Dzięki stary!

(niżej jest kolejny tekst)

Ostatnio znów dotarł do mnie stary viral Durexa (sprawdźcie, bo całkiem dobry) i tak od linku do linku, zacząłem przeglądać reklamy prezerwatyw. Reklamy konkretnych marek i kampanie społeczne uświadamiające ryzyko zakażenia wirusem HIV. Poza kilkom tragicznym znalazłem wiele fajnych. Pominąłem spoty i ograniczyłem się do grafik/zdjęc. Sprawdźcie 8 najbardziej wymownych…

Czekam, aż reklamy proszków do prania choć odrobinkę oderwą się od ziemi i zaczną próbować zbliżyć się do tych.

Grzeczny Chłopiec gotuje #2 – Pizza à la Magda Gessler

Skip to entry content

W weekend znowu miałem okazję sobie pogotować z chłopakami. Tym razem nie miałem za dużo do gadania odnośnie tego co zrobimy. Zostało mi zakomunikowane, że pieczemy pizzę à la Magda Gessler (czyli pizzę łącką). Co jest w niej takiego wyjątkowego (poza tym, że była w “Kuchennych rewolucjach”)? Ano to, że zamiast tradycyjnego pomidorowego sosu na spodzie jest sos śliwkowy. Dokładniej to sos z suszonych węgierek. Choć brzmi to niecodziennie, nie protestowałem. W końcu o to chodzi, żeby poznawać nowe smaki.

1

Składniki:

– ciasto na pizzę (można kupić gotowe, lub w tradycyjny sposób zrobić samemu – my wybraliśmy tę drugą opcję)
– suszone śliwki węgierki
– przecier z pomidorów
– żółty ser
– boczek
– salami
– kiełbasa krakowska sucha
– kukurydza
– sól, pieprz, czosnek, czerwona papryka

2

Manewry:

Sos: suszone śliwki wrzucamy do garnka, zalewamy wodą i gotujemy do momentu, aż rozmiękną. Do śliwkowego wywaru dorzucamy taką samą ilość przecieru z pomidorów. Mieszamy aż uzyskamy jednolitą konsystencję i gotujemy jeszcze kilka minut. Po zdjęciu z gazu sos należy przestudzić, następnie odlać zbędną ilość wody i  doprawić solą, pieprzem, odrobiną słodkiej papryki i czosnkiem.
Pizza: Ciasto na pizzę (kupione lub zrobione, jeśli chcecie robić, to według tego przepisu) należy uformować na blasze posmarowanej oliwą i równomiernie rozsmarować na nim sos. Następnie należy posypać pizzę startym żółtym serem, ułożyć na nim plastry wędlin i całość posypać kukurydzą. Pizzę należy piec w piekarniku nagrzanym do 230 stopni, przez około 15 minut.

Mimo, iż zdjęcia wyszły średnio (tak, tak cały czas czekam na kogoś, kto zasponsoruje mi cyfrową lustrzankę), to pizza wyszła całkiem dobrze. Ciasto nam wyrosło, a to już połowa sukcesu. Śliwkowy sos spisał się elegancko i bardzo dobrze komponował się z boczkiem, salami i kiełbasą. Placek był na tyle dobry, że zjadłem całą swoją pizzę, pół Wiktora i pół Łukasza. Sorry chłopaki, ale nie mogłem się opanować…