Close
Close

Rozmowa rekrutacyjna: 8 pytań i odpowiedzi

Skip to entry content

W życiu większości nieblogujących facetów i połowy niezamężnych kobiet, przychodzi taki moment, że trzeba pójść do pracy. Dla Waszego dobra, lepiej to zrobić szybciej, niż później. Żeby jednak dostać coś lepszego, niż kelner czy promotor (w krakowskiej nomenklaturze, to koleś rozdający na ulicy zaproszenia do klubów), trzeba przejść przez serię rekrutacyjnych sucharów, pojawiających się zarówno w korpo jak i małych firmach.

Od 16-go roku życia miałem okazję zmieniać pracę 21 razy i być na spotkaniu pod tytułem “rozmowa rekrutacyjna” około 50-60 razy, dzięki czemu udało mi się utworzyć listę najczęściej powtarzających się pytań. Poniżej 8 największych klasyków wraz z kluczem odpowiedzi.

 

#1 – Dlaczego aplikowałeś do naszej firmy?

Po co pytają: Osoby, którym udało się doczołgać do jakiegoś decyzyjno-kierowniczego stanowiska, lubią podnosić swoje poczucie samozajebistości, słysząc, że wszyscy chcą pracować tylko i wyłącznie w ich firmie. Jeśli będziesz w stanie wymienić jej nazwę z pamięci, dodając, że jest liderem w obszarze swojej działalności, zyskasz słodki pomruk zadowolenia dający Ci pół-cień aprobaty.

Co chciałbyś odpowiedzieć: Bo potrzebuję hajsu, a nie kwalifikuję się na zasiłek, ani rentę.

Co powinieneś odpowiedzieć: Ponieważ Państwa firma jest liderem na rynku <nazwa_rynku_na_jakim_działa>, zrzeszając specjalistów z dziedziny <nazwa_dziedziny_jaką_się_zajmuje>, a ja zawsze chciałem pracować wśród najlepszych.

 

#2  – Jak kierunek, który studiujesz pomoże Ci w pracy?

Po co pytają: Rekruterzy chcą ocenić, czy wszystko w Twoim życiu jest dziełem przypadku i wybrałeś studia na chybił-trafił, tak jak stanowisko, na które aplikujesz, czy jednak kierujesz się jakąś dookreśloną myślą, która spaja to co robisz w całość.

Co chciałbyś odpowiedzieć: A skąd mam to wiedzieć, przecież jestem na europeistyce?

Co powinieneś odpowiedzieć: Studiując <nazwa_twojego_kierunku> nauczyłem się systematyczności, patrzenia na problem z wielu aspektów i przede wszystkim osiągania wyznaczonych celów mimo licznych przeszkód, co z pewnością przyda mi się na stanowisku <nazwa_stanowiska_na_które_aplikujesz>.

 

#3 – Wymień swoje 3 zalety

Po co pytają: To pytanie z kolei pozwala ocenić jak bardzo jesteś samoświadomy, a w zasadzie, to czy w ogóle znasz siebie, oprócz tego, że potrafisz się przedstawić.

Co chciałbyś odpowiedzieć: Potrafię wypić połówkę na hejnał, umiem symulować pracę nawet, gdy szef patrzy mi przez ramię i nigdy nie kończę przed 3 orgazmem partnerki.

Co powinieneś odpowiedzieć: Jestem punktualny, dokładny i dobrze gotuję (to ostatnie uwiarygodni Twoje odpowiedzi dodając im naturalności).

 

#4 – Wymień swoje 3 wady

Po co pytają: Jak wyżej.

Co chciałbyś odpowiedzieć: Jestem rasistą, antysemitą i homofobem.

Co powinieneś odpowiedzieć:  Średnio gram w siatkówkę, mam słaby kontakt z małymi dziećmi, nie znam się na modzie.

[emaillocker]

#5 – Wymień 10 przykładów zastosowania ołówka

Po co pytają: To pytanie zazwyczaj zadaje się w środku rozmowy. Ma za zadanie wyprowadzić Cię z równowagi i wybić z rytmu recytowania formułek wyuczonych w domu, a także sprawdzić czy potrafisz myśleć abstrakcyjnie.

Co chciałbyś odpowiedzieć: Można go wsadzić w dupę 10 menadżerom z 10 różnych firm, działających w 10 różnych branżach.

Co powinieneś odpowiedzieć: Spinka do włosów, pseudo-wieszak, packa na muchy, pałeczka do jedzenia, prawidło do dziecięcych butów, nabój do kuszy, pałeczka do perkusji, zakładka do książki, narzędzie do samoobrony, materiał na ognisko.

 

#6 – Dlaczego zrezygnowałeś z poprzedniej pracy?

Po co pytają: Jeśli zrezygnowałeś z poprzedniej pracy z błahego powodu (lub praca zrezygnowała z Ciebie, bo jesteś bezdyskusyjnie niekompetentny), to jest bardzo prawdopodobne, że w nowej firmie sytuacja się powtórzy. Pracodawca chce tego uniknąć, bo każda nowa rekrutacja generuje dla niego koszty, więc liczy, że sam wysypiesz się na rozmowie.

Co chciałbyś odpowiedzieć: Wyrzucili mnie, bo zaliczyłem córkę szefa na wigilii pracowniczej.

Co powinieneś odpowiedzieć:  W poprzedniej firmie nie miałem satysfakcjonujących mnie perspektyw dalszego rozwoju zawodowego.

 

#7 – Gdzie widzisz się na rynku pracy za 5 lat?

Po co pytają: Laska z haeru tym pytaniem sprawdza, czy faktycznie interesujesz się branżą, w której chcesz pracować i czy wiesz jakie są kierunki rozwoju na tym stanowisku.

Co chciałbyś odpowiedzieć: Na miejscu twojego szefa.

Co powinieneś odpowiedzieć: Na stanowisku <to samo, na które aplikujesz z dopiskiem „starszy specjalista”>.

 

#8 – Jakie są twoje oczekiwania finansowe?

Po co pytają: Haerowiec ma podane jakie wynagrodzenie jest przewidziane na stanowisku, na które aplikujesz. Nie ma szans żebyś dostał więcej, niż przewiduje budżet, ale liczą na to, że powiesz mniej i firma na Tobie oszczędzi.

Co chciałbyś odpowiedzieć: Piątka netto plus premie, służbowy telefon, laptop, auto i karta benefit do agencji towarzyskiej.

Co powinieneś odpowiedzieć:  Około <tyle ile wynosi średnia pensja na tym stanowisku>.

 

Dobra, macie know-how, wiecie co robić, rozmowa rekrutacyjna w tym momencie powinna być tylko formalnością. Jedyne co mi pozostaje, to życzyć…

Powodzenia!

I oczywiście dajcie znać, jak dostaniecie się tam gdzie chcecie.
[/emaillocker]

(niżej jest kolejny tekst)

Nigdy nie powinieneś poznawać swoich idoli

Skip to entry content

Myślałem, że przy drugim vlogu będzie prościej, niż przy pierwszym. Nic bardziej mylnego. Nie dość, że nagrywaliśmy go 2,5 godziny, to następnego dnia musieliśmy wszystko zacząć od początku, bo Pan Komputer stwierdził, że nie będzie współpracował i nie odczyta formatu, w którym jest zapisane nagranie. Summa summarum w końcu się udało i jestem zadowolony i z tematu (bo dotyczący pięknych nastoletnich czasów), i z miejscówki (bo wybitnie z duszą) i z kolorów (bo kolorowe).

Posłuchajcie jak wyglądało moje pierwsze spotkanie z moim największym idolem.

Gdzie kończy się lans, a zaczyna przypał?

Skip to entry content

W tym miejscu.

Ci którzy byli na koncercie w Gdyni mówią, że ogień, media piszą, że padaka. Nie wiem czy ćpała, nie widziałem czy piła, nie słyszałem czy jechała z playbacku. Nie przeżywałem, nie wypowiada się. Z grubsza rzecz ujmując, mój stosunek do Rihanny jest dość letni. Na czwartej płycie (Rated R) miała świetnych producentów (między innymi Chase&Status), to też słuchało się jej bardzo przyjemnie. Jednak, gdy na piątej (Loud) zaczęła robić quasi-reggae, poczułem, że to ciut za dużo jak na takiego proste chłopaka jak ja.

Reasumując, ani się nią nie jaram, ani nie uważam, że powinna umrzeć. Muzycznie. Ot, jedna z kilkuset popowych wokalistek, które zarabiają trochę więcej, niż ja.

Dzisiaj chcę się z niej pośmiać z zupełnie innego powodu. Unoszę kąciki ust ku górze, bo…

 

Dziewczyny mają ją za ikonę stylu

Szafiarki wpadają w pół kontrolowany szał, widząc jej kolejne sceniczne kreacje, a ich czytelniczki lajkują na potęgę każde zdjęcie z RiRi wrzucone na fanpejdża. Autorka hitu o parasolce pójdzie na spacer z psem w dunkach – modele Nike Dunk zaczynają znikać z półek. Wyjdzie wyrzucić śmieci w jordanach – to samo. Podejrzewam, ze gdyby zaczęła się bujać po plaży w wełnianych kalesonach, to wylansowałaby to na globalny trend i nie miałbym w czym chodzić w zimie, bo fabryki nie nadążyłyby z produkcją.

Jest liderem opinii, jest wpływową celebrytką, jest trendsetterką, ale…

 

To co miała na sobie na Openerze, to przypał

Nie wiem, czy bardziej wygląda jak bezdomna, czy jak ofiara nieudanej wyprawy na dostawę w lumpeksie. Parafrazując Cezarego Pazurę w ostatniej dobrej polskiej komedii – gdybym nie wiedział, że to światowa gwiazda, pomyślałbym, że te ciuchy ukradła z pomocy dla powodzian. Albo znalazła przy koszu PCK.

Tak wsiowych spodenek nie zakładały w podstawówce na wuefie nawet największe maminsynki. Nie napiszę, że wyglądają jak z targu, bo nawet szorty Adidosa czy Mike są bardziej stylowe. Dołożenie do tego białych trampek za kostkę ma się jak śledź do arbuza – nawet nie leży obok siebie przy transporcie. A ta męska, pseudo-wysokogórska kurtka za duża o 3 rozmiary? Patrząc na nią mam wrażenie, że da się z niej zrobić namiot. Nie wiem, czy RiRi nie miała zaklepanego noclegu do ostatniej chwili, czy po koncercie wybierała się na biwak, ale jej styliści się nie popisali.

Jaram się streetwearem, nie mam nic do vintage’u i bardzo lubię oglądać hipsterki, ale ten zestaw to siara po całości.

Powiedzmy to sobie wprost: król jest nagi.