Close
Close

Cotygodniowy Przegląd Internetu #50: Dobra Macocha, Stewardessy na meczu i Wisława Szymborska do parlamentu

Skip to entry content

Wzbijam się właśnie 11 kilometrów ponad ziemię, po to, żeby za 2 godziny wylądować w Bergamo, a stamtąd mknąć do Mediolanu. Tak że tego… na takiej wysokości pisanie nowego odcinka CPI nie należy do najłatwiejszych, dlatego znalazłem godnego zastępcę do tego zadania. A konkretnie zastępczynię, która będzie się Wami opiekować w trakcie mojej nieobecności. W tym tygodniu streszczenie życia w sieci przygotowała dla Was zawsze uśmiechnięta Judyta z Żudit.pl – bloga, na którym znajdziecie tyle samo zgrabnie podanych życiowych tematów, co ładnych zdjęć autorki.

Bądźcie grzeczni pod moją nieobecność i dajcie jej trochę miłości.

lupa

Janek to niewątpliwie genialny strateg! Już kilka tygodni temu zaplanował kolejną podniebną podróż, i przypomniał sobie, że kiedyś zgłosiłam się na zastępcę kierownika w jego CPI. Pisanie u Pana Jana to prawdziwa przyjemność! Zazdroszczę mu, że dziś bryluje w Mediolanie z cudowną Panią Korektor, której jestem fanką, ale cóż, kto bogatemu zabroni. Oczywiście tu przydałby się emotikon puszczający do Was oko, tylko że Janek zakazał mi ich używać. Zadanie z CPI miałam bardzo ułatwione, bo w tym tygodniu było już po wyborach. Dzięki Bogu, że nie musiałam relacjonować tu politycznych wydarzeń i kolejnych starć garsonek – nie znoszę tego! Dziś same przyjemne teksty i filmiki, które uczą i bawią.

Po tym, jak w niedzielne wybory parlamentarne wygrywa PiS, zasmuconych tym wynikiem internautów skutecznie bawi Filip Chajzer – zdobywając sieć pocieszną rozmową z przypadkowym nastolatkiem: „-Kogo mama tam [na twojej liście głosowania] zaznaczyła, chociaż sprawdziłeś? -Tą, Szymborską chyba. -Kogo? Wisławę? -Taaa.

Jak wyglądałoby miasto bez szpetnych reklam? Zdjęcia „przed i po” zobaczycie w ciekawym wpisie o tym, jak można zastąpić billboardy klimatycznymi muralami. Na tapecie chłopaków z DailyWeb tym razem nie nowoczesne technologie, a Ostrów Wielkopolski.

Jak prawidłowo obsługiwać szalik kibica na meczu? Internety zdobywa nietypowa akcja promocyjna linii lotniczych Emirates, głównego sponsora Benfiki Lizbona. Piękne stewardessy na boisku stadionu Estádio da Luz bez tremy pokazują, jak zachowywać się w trakcie meczu w sposób znany z pokładów samolotów.

Co, kiedy kończysz wieloletni związek z facetem, a on radzi sobie bez Ciebie dobrze… za dobrze? „Czujesz nieprzyjemny mały ból. I po co tak? Dlaczego? Miało przecież nie boleć” – o trudnej sztuce odchodzenia od siebie przeczytacie u Justyny z Krótkiego poradnika jak ogarnąć życie.

Emigracja. A miało być tak pięknie – „Monika, lat 29. Pochodzi ze wsi niedaleko Rzeszowa. Wyemigrowała sama w 2009 roku. Na Wyspie poznała Andrzeja i wtedy wydawało się, iż w końcu emigracyjne życie nabrało kolorów. Andrzej robił wrażenie takiego obrotnego, zabawnego, obytego. Ba! Nawet mówi po angielsku. Po ślubie okazuje się, iż Andrzejek lubi hobbystycznie sobie wypić. Bardzo często i dużo”. Więcej na anatomiakultury.pl – coś czuję, że ten blog niedługo zawojuje całe polskie internety!

Psychologia perfum. Czy wiecie, że specjalnie zaprojektowane perfumy mogą spowodować przywołanie wspomnień u osób cierpiących na chorobę Alzheimera? O mocy pięknych zapachów bardzo ciekawie w tym tygodniu pisała Fashionelka.

Najmłodszy fotograf świata? Jego historia zaczyna się niepozornie: ojciec daje małemu synowi prosty aparat, by chłopiec nie nudził się w trakcie ich wspólnych podróży. Dziś profil Hawkeye Hueya, utalentowanego 5-latka obserwuje na Instagramie ponad 170 tys. osób. Został najmłodszym w historii fotografem National Geographic – zobaczcie, jakie zdjęcia publikuje na swoim Insta.

Wywiad z Matyldą Kozakiewicz: „Ponoć, gdy rodzi się dziecko, w życiu rodzica zmienia się wszystko i nie zmienia się nic. Co się zmieniło u ciebie? Segritta: Na przykład nie mogę wychodzić na wódkę, albo w ogóle – pić” Ciąg dalszy zabawnej i szczerej rozmowy.
Masturbowanie przedłuża twe trwanietekst Kasi Gandor podlinkowała mi ostatnio zachwycona koleżanka z redakcji, mówiąc: „Masz! Zobacz sobie, jak w naukowy i zarazem prosty sposób można ukazać samo dobro płynące z masturbacji”. Ważna lektura!
Klip tygodnia – coś dla fanów metalu. Black Label Society grali na ostatnim Woodstocku, na którym to z Panem Janem spotkaliśmy się po raz drugi w życiu. Zobaczcie teledysk – wprawdzie death metal to to nie jest, ale da się słuchać!

Męska stylówka tygodnia:
Dawid z secondhanddandy.pl.

Dandys-DOMODI-21-683x1024

Damska stylówka tygodnia:
Piękna mama dwóch małych chłopców: Agnieszka z buuba.pl .

agnieszka buubapl

Fanpage tygodnia (uwaga, co się tam zobaczy, już nie da się odzobaczyć):

Znalezione w sieci i wyslane przez Asia…..

Posted by Niezgodność produktu z opisem on 6 marca 2015

(niżej jest kolejny tekst)

Tak dawno nie byłem w żadnej dłuższej podróży, że już prawie zapomniałem, co jest napisane na kartce z planami na ten rok. A tam, nawet nie jak byk, ale co najmniej jak pomnik Jezusa w Świebodzinie, stoi wyraźne zadanie: „Co najmniej 6 podróży za granicę”. Już za chwilę koszernie zabijane karpie i opłatki z humusu w każdym hipermarkecie, a mnie jeszcze brakuje 2 wypadów do wypełnienia misji. Żeby więc cele nie zamieniły się w cele z kratami i nie więziły mnie swoim niezrealizowaniem, pod koniec tygodnia wylatuję z kraju.

Do Mediolanu!

O Mediolanie wiem tyle, że jest światową stolicą mody, odbywa się tam jeden z istotniejszych „Fashion Weeków” i laski walą tam drzwiami, oknami i szybem wentylacyjnym, żeby otrzeć się o sukces projektantów. Albo chociaż ich samych. Wiem też, że niedaleko, nad jeziorem Como, kręcili Jamesa Bonda. Konkretnie „Casino Royale” z boską, zniewalającą, turbo zmysłową, zjawiskową i nieziemską posiadaczka najładniejszego aparatu do oddychania. Evą Green. No i wiem, że Mediolan jest we Włoszech.

W sumie to ostatnie wiem najbardziej, ale niewiele poza tym. Dlatego przyda mi się Wasza pomoc.

Ten wyjazd, w odróżnieniu od kilku poprzednich, nie będzie leżakowaniem i opalaniem, tylko poznawaniem i zwiedzaniem. Chcę jak najwięcej wycisnąć z tej podróży i odkryć możliwie dużo inspirujących ciekawostek. Tak, żeby po powrocie do Polski być naładowanym pomysłami i energią. Stąd prośba do Was: dajcie znać  w komentarzach, co TRZEBA zobaczyć będąc w Mediolanie.

A konkretnie:

– jakie nietypowe miejsca warto odwiedzić?

– które place/parki/skwery mają w sobie najwięcej uroku?

– które zabytki są faktycznie warte uwagi i robią na człowieku wrażenie?

– w jakiej knajpie jest typowe lokalne jedzenie, któremu nie można się oprzeć?

– bez zobaczenia jakiego elementu lokalnego folkloru nie warto wracać do Kraju?

– jaką tajną wiedzę/aplikację trzeba posiadać, żeby poruszać się po mieście?

Będę wdzięczny za wszelkie wskazówki i rekomendacje, a jeśli podeślecie jakiś internetowy przewodnik, z którego korzystaliście, to też się nie obrażę.

autorem zdjęcia w nagłówku jest Mario Mantel

Jak reagować, gdy partia, na którą głosowałeś nie wygrała wyborów?

Skip to entry content

Stało się, marksisto-komunista, który zdobył w debacie przedwyborczej Twoje serce, nie zdobył głosu Twojej babci. Ani ziomków z jej ośki. Wygrało większe zło, przeciwko któremu głosowałeś w poprzednich wyborach, dając lajki pod demotami na Facebooku. Wzbiera w Tobie rozgoryczenie, zbyt grubo posiekana pietruszka z wczorajszego rosołu i mocz wstrzymywany na znak protestu. Prostestu przeciwko wszystkiemu, co nie jest po Twojemu. Nie za taką Polskę siedziałeś na Kwejku. Czujesz, że musisz coś z tym zrobić. Coś adekwatnego do sytuacji.

Poniżej kilka sposobów jak reagować na Facebooku, gdy partia, na którą głosowałeś nie wygrała wyborów.

1. Napisz, że wyjeżdżasz z kraju. Przy wyborach prezydenckich podziałało, więc czemu teraz taki status miałby nie zebrać wielu polubień?

2. Zadeklaruj, że będziesz na bieżąco rozliczał wygraną partię z obietnic. Pomijając, że to przydałoby się każdej partii i każdemu politykowi, który kiedykolwiek dorwał się do władzy. I na którego wcześniej głosowałeś.

3. Rzuć jakimś enigmatycznym wulgaryzmem. Na przykład „ja pierdole”, „noż kurwa” albo „i wszystko huj”. Elokwencja i ortografia to podstawa.

4. Pierdolnij jakiś wykład o ekonomii. Nieważne co z niego wynika, to zawsze daje poczucie, że jesteś ekspertem. Daje to poczucie co prawda tylko Tobie, ale czy znasz kogoś ważniejszego od Ciebie?

5. Wstaw mema z Kwaśniewskim. I co z tego, że od dawna nie jest aktywnym politykiem? Zdjęcie Olka to pewne lajki i szery.

6. Gry słowne zawsze w cenie. Nic tak nie manifestuje Twojego rozgoryczenia i prawieinteligencji jak chwytliwy neologizm. „W PiSdeczkę”, „Kaczygród” albo „Znikło Szydło z worka” powinno siąść.

7. Wrzuć piosenkę refrenem komentującą sytuację. Najlepsze typy to: Czterej Pancerni i Pies „Deszcze niespokojne”, Hey „Moja i Twoja nadzieja” albo Karramba „Pocałuj mnie w dupę”.

8. Wstaw jakiś cytat z Biblii albo chociaż z listów Jana Pawła II do lemingian. Nie tylko pokażesz, że czytasz coś poza nagłówkami w „Super Expressie”, ale od razu zakomunikujesz, że porażka opcji politycznej, z którą sympatyzujesz to wydarzenie porównywalne z otarciem się o śmierć, w którym jedyną nadzieję jest bóg.

9. Daj znać w jakikolwiek inny sposób, że wszyscy, którzy głosowali inaczej niż Ty, to debile, głąby i podludzie. Niech nie mają złudzeń, co myślisz o rodakach, których mijasz na ulicy, z którymi pracujesz w jednym biurze, jeździsz razem tramwajem i koegzystujesz od urodzenia.

10. Uznaj, że tak właśnie działa demokracja. I że jeśli chcesz żyć w kraju z takim ustrojem, to musisz akceptować, że nie zawsze będzie po Twojemu. Tylko tak jak zdecyduje większość.

Polecam ostatnie.