Close
Close

QUIZ: jak dobrze znasz polską blogosferę?

Skip to entry content

Czytasz blogi od 1410 i wydaje Ci się, że wiesz o nich wszystko? Dajesz lajki w ciemno i komentujesz zanim przeczytasz, bo wiesz czego można się spodziewać po danym twórcy? A może blogosferę odkryłeś przypadkiem myląc “k” z “g” przy wpisywaniu w Google “blok rysunkowy”? Albo trafiłeś tu przypadkiem od znajomego siostry szwagra mechanika pasierba stryjka kochanka Twojej żony, który powiedział Ci, że zna świetnego blogera finansowego publikującego treści pozwalające spłacić zadłużenie w Szkolnej Kasie Oszczędności?

Sprawdź ile wiesz o świecie internetowych pamiętników i czy zasługujesz na miano ignoranta, “dziennikarza” naTemat, czy psychofana!

[qzzr quiz=”123678″ width=”100%” height=”auto” redirect=”true” offset=”0″]

I jak Ci poszło?

(niżej jest kolejny tekst)

15 faktów o pigułce “dzień po”, które warto znać

Skip to entry content

tekst powstał na rzecz kampanii edukacyjno-informacyjnej o antykoncepcji awaryjnej

Z tabletki „dzień po” pierwszy raz korzystałem miesiąc po 18-tych urodzinach. Na papierze byłem pełnoletni i dorosły, ale mentalnie wciąż byłem małolatem chodzącym do liceum. Nie, że nieodpowiedzialnym lekkoduchem, bo regularnie starałem się używać wyobraźni, ale zdecydowanie daleko mi było do bycia głową rodziny i ojcem. A zapowiadało się właśnie, że nim zostanę, bo prezerwatywa nie wytrzymała tego co nas łączyło i pękła. O czym dowiedzieliśmy się już po.

Z jednej strony ogarnęło nas przerażenie tego CO SIĘ WŁAŚNIE STAŁO, z drugiej przerażenie, że BĘDZIE TRZEBA KOMUŚ O TYM POWIEDZIEĆ. I to kompletnie obcej osobie, która będzie wypisywała nam receptę.

Mimo, że wizja opowiadania anonimowemu człowiekowi, o tym, że właśnie UPRAWIAŁEM SEKS i konieczność wystawienia się na jego ocenę i ewentualne komentarze paraliżowała nastoletniego mnie, to podołałem zadaniu. Drżącym, szczeniackim głosem umówiłem wizytę z ginekologiem, zorganizowałem transport, czekałem wśród par spodziewających się dziecka na swoją kolej, przyjmując na klatę ich spojrzenia, gdy lekarz krzyknął ze swojego gabinetu „a teraz zapraszam pana, który dzwonił w sprawie tabletek po stosunku”, szczegółowo opowiedziałem, co się właśnie działo w moim łóżku godzinę temu, wysłuchałem uwag, odebrałem receptę, pojechałem do apteki i kupiłem pigułki.

Zdecydowanie nie był to jeden z najprzyjemniejszych momentów w moim życiu, a poziom stresu można porównać do egzaminu na prawo jazdy. I wiem, że niektórzy ze strachu przed oceną obcych ludzi, przed którymi będą musieli się zwierzyć, żeby otrzymać receptę, marginalizowali pęknięcie prezerwatywy, wmawiając sobie, że partnerka miała dni niepłodne, albo że zdążyli wyciągnąć go w porę. I żyli w nadziei, że nic się nie stanie.

Wiem, że patrząc na to z boku, takie zachowanie wydaje się skrajnie głupie, ale wyobraź sobie, że nie masz nawet tych 18 lat, a 16, robiłeś to pierwszy raz, bo wydawało Ci się, że jesteś już taki dorosły, że możesz, ale okazuje się, że jednak nie. Że jesteś tylko gówniarzem nabuzowanym hormonami, którego poniosło. A teraz, jak na spowiedzi, musisz zwierzyć się z tego komuś dużo, dużo starszemu, kogo zupełnie nie znasz. Nawet teraz, pisząc to po tylu latach, wydaje mi się to mega przerażające. Przy czym, cały czas patrzę z perspektywy chłopaka. W przypadku dziewczyny – która w naszym społeczeństwie, tracąc dziewictwo w młodym wieku, postrzegana jest, delikatnie mówiąc, negatywnie – przerażenie związane z mówieniem o tym, musi się potęgować.

Dlatego bardzo cieszę się, że od stycznia w Polsce pigułki „dzień po” są już dostępne bez recepty.

Wiem, że problem ze zdobyciem recepty, nie był jedyną przeszkodą, która nie pozwalała uniknąć wpadki. I, że wiele osób mimo, że nie chce rodzić nieplanowego dziecka, to ma dużo obaw przed korzystaniem z antykoncepcji awaryjnej i w ich głowie pojawia się sporo trudnych pytań. Dlatego, żeby obniżyć poziom stresu w tej bez wątpienia trudnej chwili, przygotowałem odpowiedzi na najczęstsze i najistotniejsze z nich.

Oto 15 faktów o pigułce „dzień po”, które warto znać.

1. Czy pigułkę „dzień po” można kupić na stacji benzynowej? W styczniu tego roku, decyzją Komisji Europejskiej, tabletki antykoncepcji po stosunku zostały wyłączone z leków na receptę, jednak można je kupić tylko w aptekach, więc sklepy monopolowe, kioski, i stacje benzynowy odpadają.

2. Czy trzeba mieć 18 lat, żeby ją dostać? Zgodnie z rozporządzeniem, które podpisał minister zdrowia „hormonalne środki antykoncepcyjne do stosowania wewnętrznego, posiadające kategorię dostępności OTC, wydaje się bez recepty osobie, która ukończyła 15-ty rok życia”. Tak że nie trzeba mieć 18 lat.

3. Czemu dopiero od 15-go roku życia? Bo 15 lat to w Polsce tak zwany „wiek przyzwolenia” – zgodnie z artykułem 200 kodeksu karnego, karalne jest obcowanie płciowe z małoletnim poniżej lat 15. Innymi słowy, jeśli osoba młodsza uprawiałaby seks, farmaceuta musiałby zgłosić przestępstwo i poinformować o sytuacji prawnych opiekunów.

4. Czy to to samo co tabletki wczesnoporonne? Nie, bo żeby doszło do poronienia, kobieta musiałaby być w ciąży, a antykoncepcja awaryjna, czyli pigułka „dzień po”, polega na opóźnieniu owulacji, czyli hamowaniu jajeczka, tak aby nie dotarło do jajowodu i nie doszło do zapłodnienia. Innymi słowy, te tabletki nie przerywają ciąży, tylko nie dopuszczają do niej. Tak jak każdy inny rodzaj antykoncepcji.

5. Czy powoduje aborcję? Powtórzę jeszcze raz: nie. Żeby przeprowadzić aborcję kobieta musiałaby być w ciąży, czyli męski plemnik musiałby się połączyć z żeńskim jajeczkiem. Pigułka „dzień po” nie przerywa ciąży, tylko sprawia aby do niej nie doszło, przesuwając owulację o 5 dni – udaremnia połączenie się jajeczka z plemnikiem – czyli nie dopuszcza do powstania płodu.

6. Kiedy należy ją zażyć? Im szybciej tym lepiej, żeby skuteczność opóźnienia owulacji była jak największa, ale najpóźniej do 5 dni (120 godzin) po stosunku, który odbyliście bez zabezpieczenia lub gdy owe zabezpieczenie zawiodło.

7. Czy po jej zażyciu można uprawiać seks bez prezerwatywy? Pigułka „dzień po” nie jest kodem na nieśmiertelność. Ma wpływ tylko na stosunki, które odbyły się przed jej wzięciem, tak że nie, po jej za życiu nie można uznać, że została zastosowana normalna, długoterminowa antykoncepcja i kochać się bez zabezpieczenia.

8. Czy powoduje bezpłodność? Tabletka „dzień po” może mieć skutki uboczne, takie jak bóle głowy, nudności, bóle brzucha i bolesne okresy, ale nie zaburza płodności w kolejnych cyklach miesiączkowych.

9. Czy zamiast brania tabletki nie można się po prostu umyć? Wiem, że dla niektórych to pytanie może brzmieć irracjonalnie, ale po tym co zobaczyłem w „Galeriankach” i scenie, w której lekarz oznajmia nastolatce, że jest w ciąży, na co ona reaguje hasłem „ale jak to? przecież wszystko wszystko wypłukałam pod prysznicem”, myślę, że warto na nie odpowiedzieć: nie, plemników z pochwy nie można wymyć i usunąć podczas kąpieli. To tak nie działa.

10. Czy jeśli połknęłam tabletkę, a i tak zaszłam w ciążę, to urodzę dziecko z wadami genetycznymi? Tabletka „dzień po” opóźnia owulację – umieszczanie jajeczka w jajowodzie – i nie jest tabletką wczesnoporonną, w związku z czym nie może przerwać istniejącej ciąży, ani nie ma na nią wpływu. Nie uszkodzi płodu.

11. Ile to kosztuje? Średnia cena za 1 pigułkę, do jednokrotnego zastosowania, po jednym stosunku, po którym istnieje ryzyko zajścia w niechcianą ciążę, to 120 złotych.

12. Czy można to stosować jako normalną antykoncepcję? Jak sama nazwa wskazuje, jest to antykoncepcja awaryjna, przewidziana na wyjątkowe sytuacje. W związku z czym, nie można jej traktować jak normalnego, regularnego i długoterminowego sposobu na kochanie się bez ryzyka ciąży. Głównie dlatego, że opóźnia jajeczkowanie, a więc rozregulowuje cykl miesiączkowy.

13. Co jeśli dostanę wymiotów po wzięciu tabletki? W sytuacji gdy w ciągu 3 godzin po połknięciu tabletki wystąpią wymioty, powinnaś zażyć kolejną, nową, tabletkę, ponieważ poprzednia mogła się nie wchłonąć przez organizm.

14. Czy tabletka „dzień po” chroni przed AIDS? Antykoncepcja awaryjna pomaga uchronić się przed nieplanowaną ciążą, ale nie ma wpływu na choroby przenoszone drogą płciową. Nie jest prezerwatywą i niestety nie ochroni Cię przed AIDS, HIV ani rzeżączką.

15. Czy farmaceuta może odmówić sprzedaży tabletki? Zgodnie z tak zwaną „klauzulą sumienia”, niestety może powołać się na względy religijno-ideologiczne i powiedzieć, że Ci jej nie sprzeda. Jeśli trafisz na takiego farmaceutę, to po prostu pójdź do innej apteki i nie przejmuj się nim.

Cotygodniowy Przegląd Internetu #50: Dobra Macocha, Stewardessy na meczu i Wisława Szymborska do parlamentu

Skip to entry content

Wzbijam się właśnie 11 kilometrów ponad ziemię, po to, żeby za 2 godziny wylądować w Bergamo, a stamtąd mknąć do Mediolanu. Tak że tego… na takiej wysokości pisanie nowego odcinka CPI nie należy do najłatwiejszych, dlatego znalazłem godnego zastępcę do tego zadania. A konkretnie zastępczynię, która będzie się Wami opiekować w trakcie mojej nieobecności. W tym tygodniu streszczenie życia w sieci przygotowała dla Was zawsze uśmiechnięta Judyta z Żudit.pl – bloga, na którym znajdziecie tyle samo zgrabnie podanych życiowych tematów, co ładnych zdjęć autorki.

Bądźcie grzeczni pod moją nieobecność i dajcie jej trochę miłości.

lupa

Janek to niewątpliwie genialny strateg! Już kilka tygodni temu zaplanował kolejną podniebną podróż, i przypomniał sobie, że kiedyś zgłosiłam się na zastępcę kierownika w jego CPI. Pisanie u Pana Jana to prawdziwa przyjemność! Zazdroszczę mu, że dziś bryluje w Mediolanie z cudowną Panią Korektor, której jestem fanką, ale cóż, kto bogatemu zabroni. Oczywiście tu przydałby się emotikon puszczający do Was oko, tylko że Janek zakazał mi ich używać. Zadanie z CPI miałam bardzo ułatwione, bo w tym tygodniu było już po wyborach. Dzięki Bogu, że nie musiałam relacjonować tu politycznych wydarzeń i kolejnych starć garsonek – nie znoszę tego! Dziś same przyjemne teksty i filmiki, które uczą i bawią.

Po tym, jak w niedzielne wybory parlamentarne wygrywa PiS, zasmuconych tym wynikiem internautów skutecznie bawi Filip Chajzer – zdobywając sieć pocieszną rozmową z przypadkowym nastolatkiem: „-Kogo mama tam [na twojej liście głosowania] zaznaczyła, chociaż sprawdziłeś? -Tą, Szymborską chyba. -Kogo? Wisławę? -Taaa.

Jak wyglądałoby miasto bez szpetnych reklam? Zdjęcia „przed i po” zobaczycie w ciekawym wpisie o tym, jak można zastąpić billboardy klimatycznymi muralami. Na tapecie chłopaków z DailyWeb tym razem nie nowoczesne technologie, a Ostrów Wielkopolski.

Jak prawidłowo obsługiwać szalik kibica na meczu? Internety zdobywa nietypowa akcja promocyjna linii lotniczych Emirates, głównego sponsora Benfiki Lizbona. Piękne stewardessy na boisku stadionu Estádio da Luz bez tremy pokazują, jak zachowywać się w trakcie meczu w sposób znany z pokładów samolotów.

Co, kiedy kończysz wieloletni związek z facetem, a on radzi sobie bez Ciebie dobrze… za dobrze? „Czujesz nieprzyjemny mały ból. I po co tak? Dlaczego? Miało przecież nie boleć” – o trudnej sztuce odchodzenia od siebie przeczytacie u Justyny z Krótkiego poradnika jak ogarnąć życie.

Emigracja. A miało być tak pięknie – „Monika, lat 29. Pochodzi ze wsi niedaleko Rzeszowa. Wyemigrowała sama w 2009 roku. Na Wyspie poznała Andrzeja i wtedy wydawało się, iż w końcu emigracyjne życie nabrało kolorów. Andrzej robił wrażenie takiego obrotnego, zabawnego, obytego. Ba! Nawet mówi po angielsku. Po ślubie okazuje się, iż Andrzejek lubi hobbystycznie sobie wypić. Bardzo często i dużo”. Więcej na anatomiakultury.pl – coś czuję, że ten blog niedługo zawojuje całe polskie internety!

Psychologia perfum. Czy wiecie, że specjalnie zaprojektowane perfumy mogą spowodować przywołanie wspomnień u osób cierpiących na chorobę Alzheimera? O mocy pięknych zapachów bardzo ciekawie w tym tygodniu pisała Fashionelka.

Najmłodszy fotograf świata? Jego historia zaczyna się niepozornie: ojciec daje małemu synowi prosty aparat, by chłopiec nie nudził się w trakcie ich wspólnych podróży. Dziś profil Hawkeye Hueya, utalentowanego 5-latka obserwuje na Instagramie ponad 170 tys. osób. Został najmłodszym w historii fotografem National Geographic – zobaczcie, jakie zdjęcia publikuje na swoim Insta.

Wywiad z Matyldą Kozakiewicz: „Ponoć, gdy rodzi się dziecko, w życiu rodzica zmienia się wszystko i nie zmienia się nic. Co się zmieniło u ciebie? Segritta: Na przykład nie mogę wychodzić na wódkę, albo w ogóle – pić” Ciąg dalszy zabawnej i szczerej rozmowy.
Masturbowanie przedłuża twe trwanietekst Kasi Gandor podlinkowała mi ostatnio zachwycona koleżanka z redakcji, mówiąc: „Masz! Zobacz sobie, jak w naukowy i zarazem prosty sposób można ukazać samo dobro płynące z masturbacji”. Ważna lektura!
Klip tygodnia – coś dla fanów metalu. Black Label Society grali na ostatnim Woodstocku, na którym to z Panem Janem spotkaliśmy się po raz drugi w życiu. Zobaczcie teledysk – wprawdzie death metal to to nie jest, ale da się słuchać!

Męska stylówka tygodnia:
Dawid z secondhanddandy.pl.

Dandys-DOMODI-21-683x1024

Damska stylówka tygodnia:
Piękna mama dwóch małych chłopców: Agnieszka z buuba.pl .

agnieszka buubapl

Fanpage tygodnia (uwaga, co się tam zobaczy, już nie da się odzobaczyć):

Znalezione w sieci i wyslane przez Asia…..

Posted by Niezgodność produktu z opisem on 6 marca 2015